Recenzja #201: Czy „Nieodgadniony” jest taki nieodgadniony?

Chyba powinnam zacząć od tego, że nie wiedziałam za bardzo czego się po tej powieści spodziewać. Jak wiadomo, kryminały młodzieżowe, są najczęściej dość proste, schematyczne i po prostu nudne. Czy w tym przypadku było identycznie?

O co chodzi?

Zacznę od bohaterów, żeby potrzymać Was trochę w niepewności tego czy na pewno zagadka kryminalna tutaj miała jakiś sens, więc przejdzmy do głównej bohaterki Stevie. Dziewczyna niby taka jak każda inna ale jednak nie, bo nie dość, że bardzo interesuje się zagadkami i trudem ich rozwiązywania, ale tak SERIO się interesuje, czytając Sherlock i oglądając programy kryminalne, to jeszcze można ją przypisać do kategorii bohaterek, które są silne i niezależne. Jednym słowem: dogadałyśmy się. Dalej mamy jej przyjaciółkę, która nie była dla mnie aż tak ciekawa jak główna bohaterka, była okey ale jednak czegoś jej brakowało. Jednak na zdanie zasługują postacie męskie, które były dziwne ale na swój własny, urokliwy sposób, który przyciągał.

Ale tak naprawdę interesuje Was pewnie fabuła i jak tutaj ma się ten cały wątek kryminalny. Więc powiem tak – na końcu krzyczałam „WIEDZIAŁAM”, ale jednak wciąż była to jedna z wielu opcji rozwiązania tajemnicy. Dodatkowo smaczku dodają tutaj retrospekcje poprzedniej zbrodni która dokonała się w Akademii, co czasem stopuje akcje a czasem jeszcze bardziej ją przyspiesza. Dodatkowo zaczynamy się zastanawiać jakie połączenie ma jedna zbrodnia z drugą i w jaki sposób połączy je główna bohaterka. Rozwiązanie może niektórych naprawdę zaskoczyć.
Jednak jest tutaj pewna rzecz, której nie mogę zostawić bez słowa, mianowicie fabuła rozwija się dopiero gdzieś tak od połowy, ponieważ wcześniej następuje dopiero wprowadzenie bohaterów, ich charakterów i problemów, a dopiero wtedy przechodzimy konkretnie do morderstwa. Przez to lektura może niektórych znudzić, jednak mówię Wam – nie odkładajcie wtedy książki tylko brnijcie w to dalej, bo jest po co.

Autorka pisze świetnym językiem, który trafi zarówno do młodzieży jak i do dorosłych. Jest płynnie, jest barwnie i zdecydowanie, autorka potrafi stworzyć napięcie.

Podobało mi się. Ale podobało mi się dlatego, że dawno nie czytałam kryminałów i też rzadko trafia się na dobre kryminały młodzieżowe, które mogą zapaść w pamięć, a w związku z tym jaką główną bohaterkę tutaj mamy i jak potrafi ona przemówić do łowców przygód i tajemnic, nie da się tej powieści zapomnieć. Zdecydowanie polecam.

PS To jest dopiero pierwsza część serii, więc ciekawa jestem co autorka zaprezentuje w kolejnym tomie!

Dziękuję Wydawnictwu Poradnia K za powieść!

Tytuł: Nieodgadniony
Autor: Maureen Johnson
Wydawnictwo: Poradnia K
Cykl: Nieodgadniony #1

Zuza

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Recenzja #201: Czy „Nieodgadniony” jest taki nieodgadniony?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s