Recenzja #188: Kiedy książka do Ciebie nie dociera…

piekne

sb_bbt_cover_pl_front-685x1024

Tytuł: Piękne złamane serca
Autor: Sara Bernard
Wydawnictwo: Insignis

Od razu zaznaczę, że nie wiedziałam czego się spodziewać po tej powieści, bo wszystko z tą historią mogło być możliwie. Jednak obstawiałam coś podobnego do Byliśmy łgarzami… a dostałam tak naprawdę coś totalnie odwrotnego.

O co chodzi?

Zacznę od tego, że cała historia do mnie nie przemówiła. Nie przemówiła z tego względu, że wydawała mi się w swojej prostocie aż nazbyt przerysowana. Oczywiście doceniam to, że autorka poruszyła dość specyficzny temat, bo mówimy tutaj o przemocy w rodzinie, jednak problemem jest to w jakiej formie go podała. Bo sam zarys na opowieść był, ale gdzieś on tam umknął, no bo.. nie wyobrażam sobie, żebym zostawiła swoją naprawdę wierną i znaną mi przyjaciółkę dla jakiejś nowej przyjaźni, nowej dziewczyny, której nie znam. Dlatego z lekka arealistycznie odbieram tę powieść.

Jeśli chodzi o bohaterów, to niestety ale jedyną osobą, która według mnie miała tam jakikolwiek charakter i tak naprawdę cząstkę realności, była Rosie, która potrafiła się opamiętać i trzeźwym okiem spojrzeć na nową znajomą. Caddy, czyli nasza główna bohaterka, była dość głupiutką, naprawdę specyficzną bohaterką, która nie za bardzo wiedziała jak sobie w życiu poradzić, dodatkowo mającą takie aspiracje, że aż głowa boli. Bo naprawdę, jeśli marzeniami 16-latek w XXI wieku jest pozbycie się dziewictwa i znalezienie chłopaka, to ja nie wiem w jaką stronę ten świat zmierza… A główna winowajczyni naszych problemów, czyli Suzie, była podręcznikowym przykładem bohaterki, która przeżyła traumatyczne dzieciństwo, całe jej zachowanie było jak wypisane z rozdziale o radzeniu sobie z traumą w książce od psychologii.

Jednak być może w tym przerysowaniu jest jakaś metoda i autorka specjalnie posłużyła się takimi a nie innymi bohaterkami, które miały czytelnikowi podkreślić charaktery dzisiejszej młodzieży.

Autorka posługuje się świetnym, lekkim i po prostu niezobowiązującym stylem, w który łatwo wejść a dzięki temu łatwo się w książkę wciągnąć. Dialogi oraz opisy są barwne i dopracowane.

Tak naprawdę wiem, co chciała przekazać autorka, jednak moim zdaniem powinna to pokazać w jakiejś innej formie. Do mnie niestety taka treść nie przemawia, jednak wiem, że do niektórych na pewno w pewien sposób tak, więc polecam tę powieść osobom w wieku bohaterek, czyli 15-17 lat. Być może Wy się gdzieś tam odnajdziecie.

RECENZJA NA KANALE!

Za egz dziękuję Wydawnictwu Insignis!

Zuza

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s