Recenzja #186: Call me on my cell phone + KONKURS

the call

call-300dpi-337x535

Tytuł: The Call. Wezwanie
Autor: Peadar O’Guilin
Cykl: The Call #1
Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ta powieść jest młodzieżowa. Młodzieżowa w takim sensie, że posiada wszystkie aspekty, które powinna posiadać powieść dla młodzieży. Jednak czy to dobrze? Czy może jednak źle?

O co chodzi?

Zacznę od głównej bohaterki, która była nie dość, że nie ustępliwa co uparta i po prostu zdeterminowana. I poniekąd lubię takie postacie, które mają w sobie właśnie tą chęć działania, tę iskierkę walki, jednak coś tutaj w Nessie nie grało. Jest ona typem bohaterki niezłomnej ale pozbawionej uczuć w pewien sposób, bo zostały one tak opisane, że nie potrafiłam wejść w jej postać, w jej charakter. Niby byłam tam jako ona, ale jednak jej w pełni nie czułam. To samo tyczy się innych bohaterów. Byli w tej książce, żyli, ale brakowało im jakiejś większej kuli emocjonalnej, ale po prostu to brakowało kuli emocjonalnej.

Jednak świat przedstawiony przez autora oraz fabuła potrafi nie tyle co wciągnąć, co po prostu zdziwić swoją barwnością. Bo jest to na pewno jedna z bardziej kreatywnych książek jakie czytałam. Nasi główni bohaterowi trafiają do świata okrutnego i brutalnego, który potrafi przyprawić o ciarki, jednak też w pewnym sensie nierealistycznego. W związku z tym, że książka była porównywana do Igrzysk śmierci, trochę inaczej myślałam, że podejdą tutaj do tematu, opisując świat bardziej realistycznie z przesłaniem, że coś takiego się może wydarzyć. Jednak dostałam lekko naciągany rozwój akcji, który nie zaskakuje.

Mam trochę uwag też do stylu pisania autora, bo jest naprawdę wciągający i płynny, jednak znów, nie mam tutaj szczegółowych opisów emocji, których naprawdę mi tutaj brakowało. Jednak muszę pochwalić opisy scen walki oraz opisy samego świata Sidhe, które po prostu swoją barwnością zwalały z nóg.

Jest to zdecydowanie powieść na jeden wieczór. Powieść wciągająca, dająca się oderwać od naszej rzeczywistości, jednak nie taka po której będzie się miało kaca książkowego. Jednak właśnie chyba o to chodzi w wakacjach, by na jeden wieczór przenieść się do totalnie innej rzeczywistości, a to właśnie gwarantuje Wam The Call.

RECENZJA NA KANALE

Dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona za podesłanie powieści do recenzji ♥

Zuza

Advertisements

One thought on “Recenzja #186: Call me on my cell phone + KONKURS

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s