Recenzja #174: „Spryt w obliczu wroga prowadzi prosto do śmierci.”

naznaczeni

naznaczeni-roth

Tytuł: Naznaczeni śmiercią
Autor: Veronica Roth
Cykl: Naznaczeni śmiercią #1
Wydawnictwo: Jaguar

Wiecie równie dobrze jak ja, że uwielbiam powieści sci-fi. Jednak nie takie proste i łatwe podróże galaktyczne a bardziej coś w stylu międzygwiezdnej wojny, konfliktów i brutalności, czyli coś w klimacie Star wars albo właśnie Naznaczonych śmiercią.

O co chodzi?

Na jednej z planet w odległej galaktyce żyją dwa nienawidzące się wzajemnie i walczące o władzę ludy. Losy Cyry splatają się brutalnie. Początkowa wrogość przeradza się we wzajemne ukojenie. Kiełkujące uczucie wymaga zaprzeczenia dawnym relacjom, obsesjom, wyobrażeniom. Naznaczeni śmiercią, naznaczeni stratą. Wyzwoleni przez miłość. /bookgeek.pl

Dużo słyszałam o bohaterach tej powieści. Dużo osób pisało, że są nudni, przewidywalni i po prostu – bez wyrazu. Jednak muszę się nie zgodzić, bo tak jak Niezgodnej od Roth nie potrafiłam zdzierżyć i nie potrafiłam przetrwać przy lekturze trylogii, tak tutaj się zakochałam. Autorka pokazała, że jednak potrafi pisać i potrafi tworzyć barwnych i charakterystycznych bohaterów. Jednak zacznijmy od początku. Na swojej drodze, na pierwszych kilku stronach, napotykamy dwójkę naszych głównych postaci – Cyrę i Akosa. Są swoimi śmiertelnymi wrogami, stoją na przeciwnych biegunach i nie tylko jeśli chodzi o pochodzenie ale też o ich charaktery. Cyra jest bezwzględna, inteligentna i silna, nie chodzi mi tylko o siłę psychiczną ale też fizyczną, bo potrafi świetnie walczyć, poznając rozmaite techniki walki i ucząc się ich. Akos natomiast, jest dość wrażliwy, jednak – co jest niespotykane – tak samo zabójczy jak Cyra, do tego kieruje się w swoich wyborach głównie emocjami. Zakochałam się w tej dwójce, nie tylko razem ale też osobno. Ich charaktery przedstawione są naprawdę barwnie i po prostu – oryginalnie. O bohaterach pobocznych nie będę pisać, bo musiałabym napisać o tym esej, więc powiem tylko, że są równie dobrze zaprezentowani jak nasze główne charaktery.

Fabuła nie jest być może jakaś bardzo oryginalna, jednak to w jakim świecie została osadzona dodaje jej, naprawdę unikalnego charakteru. Przez całą książkę Roth trzyma nas w niepewności co wydarzy się dalej i dużo osób pewnie się teraz zbuntuje i napisze, że właśnie akcja toczyła się powoli a cała reszta była nudna, jednak ja – wpadłam. Wpadłam w ten świat, w historię w bohaterów. Pokochałam wszystko co związane jest z tą opowieścią. Autorka, jak już pisałam, używa znanych schematów, jednak dla mnie były one naprawdę marginesem, bo wszystko przyćmiewa świat przedstawiony. Roth stworzyła nową galaktykę, nowe osady, nowe miejsca na mapie kosmosu, które są tak realistyczne i namacalne, że czuję się jakbym mogła zaraz wsiąść w prom kosmiczny i tam polecieć. Jeśli mówimy o romansie głównych bohaterów, to jest wprowadzony bardzo dobrze, bardzo delikatnie i nie za szybko. Naprawdę dobra robota. Jestem oczarowana i zafascynowana.

Tak jak czepiałam się dużo przy języku Niezgodnej tak tutaj nie mam czego się przyczepić. Autorka pisze lekko, dojrzale, co na powieść młodzieżową jest naprawdę niespotykane i co najważniejsze – barwnie. Dialogi, przemyślenia bohaterów i opisy są świetnie skrojone i po prostu cudowne.

Co mam dużo pisać, jestem pod wrażeniem. Powieść przeczytałam w bardzo szybkim tempie, akcja przeciekała mi przez palce i po prostu wciągała w coraz to nowe międzygalaktyczne przygody. Klimat i bohaterowie przypominali mi twórczość Aveyard od Czerwonej Królowej i być może to bardzo mocno podziałało na moją wyobraźnię i dodało trochę tej powieści, jednak i tak – jestem zachwycona.

Recenzja dla serwisu Bookgeek.pl

Zuza

 

Reklamy

One thought on “Recenzja #174: „Spryt w obliczu wroga prowadzi prosto do śmierci.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s