Recenzja #172: Dobry thriller młodzieżowy? To możliwe!

out

342915701-196x300

Tytuł: Outliersi
Autor: Kimberly McCreight
Cykl: Outlersi #1
Wydawnictwo: Czarna Owca

Do tej historii podeszłam sceptycznie. Bałam się, że będzie z tego naprawdę średniej klasy książka, bo… nie spotykam się często z dobrymi thrillerami dla młodzieży. Jednak moje obawy były niesłuszne, bo Outliersi są jedną z lepszych historii, z jakimi miałam okazję się zapoznać.

O co chodzi?

Wszystko zaczyna się od SMS-a: Wylie, błagam, pomóż mi.
Wylie nie rozmawiała z Cassie od ich ostatniej kłótni ponad tydzień temu. Ale to nieistotne. Cassie ma problemy, więc Wylie postanawia uratować swoją najlepszą przyjaciółkę przed nią samą.
Ale tym razem jest inaczej. Zamiast powiedzieć Wylie, gdzie jest, Cassie wysyła tajemniczo brzmiące wskazówki. W dodatku nie prosi jej, żeby przyjechała sama, tylko wysyła do niej Jaspera. Wylie nie ufa chłopakowi, który sprowadził jej przyjaciółkę na złą drogę, ale nie ma wyboru – musi z nim jechać.
Odnalezienie Cassie bardzo szybko przeradza się z trudnego zadania w niebezpieczną misję. Im dalej jadą na północ, w głąb gęstych lasów Maine, tym silniej odzywa się w Wylie przeczucie, że coś jest bardzo nie tak. Czego Cassie im nie mówi? I czy odnalezienie jej nie będzie dopiero początkiem czegoś znacznie gorszego? /lubimyczytac.pl

Zacznę od tego, że nasza główna bohaterka nie jest normalną nastolatką. Ma swoje własne utrapienia i to chyba w niej najbardziej intryguje. Wylie jest skomplikowana; ma problemy psychiczne i dość dużo tajemnic, jednak nie mogę odmówić jej odwagi i inteligencji. Jak wiecie, lub nie wiecie, uwielbiam, gdy główne bohaterki nie są jednoznaczne i przewidywalne, a jeśli dochodzi tutaj jeszcze wątek psychologiczny, to już w ogóle jestem zachwycona, i właśnie to wszystko w tej historii było. Idąc dalej, towarzyszy jej Jasper, który początkowo był trochę irytujący, ale z czasem zaczął mi się podobać. Nie był charakterem łatwym do zaprezentowania bez schematów, jednak autorce jakimś cudem się to udało. Łączy ich postać Cassie, której nie polubiłam, jednak w pewnym sensie dopełnia charakterów tych dwojga.

Jeśli mówimy o fabule, to oczywiście nie mogło być łatwo. Autorka miała naprawdę duży problem – bo jak napisać dobry thriller dla młodzieży bez wchodzenia w utarte szlaki z inteligentnymi i odważnymi bohaterami? Jednak, co zaskakujące, udało się jej to z lekkością, jaką nieczęsto się spotyka. Widać, że miała plan, widać, jak chciała go zrealizować, i efekt jest elektryzujący. Fabuła zaczyna się delikatnie, a potem, kiedy rozwija się akcja, a w naszej głowie kolejne i kolejne znaki zapytania, to nie da się od historii oderwać. Co mam dużo mówić – zakończenie jest świetne, wszystko rozegrane z rozłożeniem napięcia i po prostu DOBRE.

Kimberly McCreight pisze lekkim i młodzieżowym językiem. Dialogi pokazują charaktery bohaterów i cudownie prezentują ich emocje, do tego dochodzą naprawdę dobre opisy przestrzeni.

Jestem zaskoczona. Nie może być inaczej – spodziewałam się totalnego fiaska, a zastałam naprawdę dobry thriller, który trzyma w napięciu i przyciąga do kartek. Powieść czyta się migiem, bohaterowie pozostają w pamięci, a historia porywa nas w wir zagadek i niepewności. Jeśli szukacie czegoś naprawdę dobrego i oryginalnego, to koniecznie musicie przeczytać!

Recenzja też na Bookgeek 😀

Zuza

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s