Recenzja #159: Błędem było sięgać po kontynuację.

ukad-1

blad-elle-kennedy

Tytuł: Błąd
Autor: Elle Kennedy
Cykl: Off-Campus #2
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 375

Pisałam same dobre słowa o pierwszej części serii. A to, że fabuła nie była może oryginalna ale za to jak świetnie zaprezentowana. A to, że bohaterowie byli realni i cudowni. A to, że napięcie pomiędzy nimi było wyczuwalne i po prostu przykuwające do kartek. Jednak nie nie mogę tego napisać o drugiej części.

O co chodzi?

…on lubi zdobywać nie tylko bramki…
John Logan może mieć każdą dziewczynę. Dla gwiazdy hokejowej ligi uniwersyteckiej życie to nieustająca zabawa i szybkie numerki, ale za zabójczym uśmiechem i luzackim wdziękiem kryje się przybierający na sile strach przed nieuchronną przyszłością bez perspektyw, która czeka go po ukończeniu studiów. Spotkanie z seksowną Grace Ivers, studentką pierwszego roku, jest odskocznią, której właśnie tak bardzo potrzebuje… Jednak gdy po bezmyślnym błędzie ona znika z jego horyzontu, Logan postanawia udowodnić, że zasługuje na drugą szansę.
…ale dla niej będzie musiał wejść na wyższy poziom gry…
Po kiepskim pierwszym roku studiów Grace Ivers wraca na uniwerek w Briar starsza, mądrzejsza, a do tego wybiła sobie z głowy aroganckiego hokeistę, któremu niemal oddała dziewictwo. Nie jest już tą naiwną i prostolinijną dziewczyną, która dawała się wodzić za nos, gdy spiknęli się po raz pierwszy. Jeśli John Logan myśli, że ona znów będzie na każde jego skinienie jak wszystkie znane mu hokejowe króliczki, to jest w błędzie. Chce ją odzyskać? Musi się więc mocno postarać. W tej rozgrywce to Grace dyktuje warunki… i ma zamiar dać Loganowi porządny wycisk. /lubimyczytac.pl

Zacznę od tego, że spodziewałam się oczywiście czegoś innego niż pierwsza część, bo nie można być powtarzalnym, jednak nie sądziłam, że nagle z świetnie zapowiadającej się autorki zeszła na bardzo niski poziom. Głównie chodzi tu o brak jakiejkolwiek fabuły, niby jest sobie Logan i niby jest sobie Grace i mają swoje perypetie, jednak to wszystko jest takie… suche. Nie ma w tym jakiejś głębi, jakiegoś przesłania czy motywu poszukiwania siebie. Rozumiem, że autorka skupia się głównie na romansie, bo przecież to jest na pierwszym planie w Układzie, jednak Błąd zabrnął w kompletnie inną kategorię. W kategorię nudną i dość przewidywalną i niestety, nawet nie zabawną…

Wydaję mi się, że wiem co chciała osiągnąć Elle Kennedy. Chciała przedstawić kompletnie inną damską bohaterkę, pokazując, że taką też potrafi poprowadzić w okowy miłości, jednak niestety bardziej pasują do niej postacie pewne siebie i buntownicze, takie które wiedzą czego chcą i są szczere aż do bólu; za to nie potrafi przedstawić tych nieśmiałych, miłych i zamkniętych heroin, a właśnie taką postacią jest Grace. Niestety nie przemówiła do mnie i sam fakt tego, że Logan (mój Logan!!!), czyli ten bezczelny, zabawny, opiekuńczy i cudowny facet, zakochał się w takiej dziewczynie mi nie odpowiada. I nie chodzi tutaj o zazdrość(chociaż może trochę tak), po prostu te dwa charaktery są dla mnie tak rozbieżne i tak bardzo nie pasujące do siebie, że nie potrafiłam zrozumieć ich pożądania siebie nawzajem. Być może taki właśnie zamysł miała autorka tworząc ten romans, jednak moim zdaniem – naprawdę jej to nie wyszło. Napięcie pomiędzy tą dwójką jest znikome i ulotne i niestety, nie przemawiające do mnie za grosz.

Muszę jednak przyznać, że nawet jeśli bohaterowie mnie irytowali a fabuła nie wciągnęła, to autorka dużo nadrobiła językiem, bo zdania i dialogi potrafiły, jako jedyne, wciągnąć w powieść i przytrzymać nas do końca. Elle Kennedy po prostu ładnie konstruuje opisy a do tego jej język jest lekki i przyjemny dzięki czemu tekst łyka się naprawdę szybko.

Jest naprawdę słabo w porównaniu z poprzednią częścią. Nagle z naprawdę świetnego bohatera, mojego cudownego Logana, który mnie oczarował przy boku Garretta, zrobił się dość słaby materiał. Do niego doszła jeszcze Grace, której nie potrafiłam ścierpieć i proszę – mamy katastrofę. Nie przemawia do mnie ta część, jednak nie mówię Elle Kennedy „nie”, bo pokazała na co ją stać przy Układzie i na pewno nie zawiedzie mnie przy historii Deana, czyli trzeciej części Off-Campus!

Mało oryginalna

Advertisements

9 thoughts on “Recenzja #159: Błędem było sięgać po kontynuację.

  1. Ja nie mogę, żartujesz chyba? Właśnie to było fajne, że niby było to bez sensu, że główna bohaterka nie miała za wiele dramy w swoim życiu, ale to sprawiło, że można z nią było się jeszcze bardziej utożsamić, a co do Logana to miał przeszłość, zmagał się z problemami i musiał podjąć kilka decyzji. Ja bardzo lubię, ja nie wiem, ty chyba za dużo oczekujesz od tych książek 😀 Ale spoko, każdy ma swoje zdanie, mi się bardziej podobał Błąd, Tobie układ, taki układ mi odpowiada, dlatego fajnie jak jest seria, bo każdy może w niej znaleźć coś dla siebie, dobra ja jak zwykle się rozpisałam 😀

    Lubię to

      1. też jestem mega zdziwiona, że tak słabo spodobał ci się Błąd! 🙂 chociaż z tymi bohaterami masz rację, ja w swojej recenzji tez pisałam, że za bardzo byli podobni do bohaterów z Układu. Mimo, że Układ jest dla mnie the best of the best to Błąd nie był jednak aż taki zły. Ciekawa jestem kolejnej części 🙂

        Lubię to

    1. Sięgnij po „Układ” bo naprawdę warto, książka cię rozbawi i do tego zakocha w bohaterach! A do tego co racja to racja – lepiej na własnej skórze przekonać się o tym co sądzisz o danym autorze :3 Przeczytaj a zobaczysz czy w ogóle odpowiada ci styl autorki 😀

      Lubię to

    1. Hm. Szczerze to tylko druga część jest taka słaba, poprzednia oraz następna są o wiele lepiej napisane i rozplanowane. Jednak jeśli nie przekonują Cię klimaty typowego romansu to nie sięgaj, bo naprawdę większość tej powieści jest przewidywalna 😀

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s