Na Pilocie #6: Apokalipsa to jest ale fabularna

x-em

1-14

Tytuł: X-men. Apocalypse
Reżyseria: Bryan Singer
Główni aktorzy: Michael Fassbender, James McAvoy, Jennifer Lawrence

Są takie serie filmowe, które oglądam z przyzwyczajenia. Z X-menami mam podobnie – jak byłam mała nie dość, że oglądałam animację X-men i X-men. Geneza, to jeszcze wychodziły kolejne filmy z tej serii, oddziałując na moją wyobraźnię w niepowtarzalny sposób. Więc oczywiście, że spodziewałam się dużo po tej części cyklu… Jednak co otrzymałam?

bdf5e74627727773ca09c46849b515bc1a7fd922533661c3f16ae19f3d29a7e4

Apocalypse to pierwszy i najpotężniejszy mutant z uniwersum X-Men, którego od zarania cywilizacji czczono niczym boga. Apocalypse przejął moce wielu innych mutantów, co czyni go nieśmiertelnym i niepokonanym. Gdy budzi się do życia po wielu tysiącach lat, postanawia podbić świat i gromadzi wokół siebie grupę potężnych mutantów, wśród których jest rozczarowany i pozbawiony złudzeń Magneto (Michael Fassbender). Wspólnie postanawiają oczyścić rodzaj ludzki i zaprowadzić nowyporządek na świecie, którym odtąd niepodzielnie władać będzie Apocalypse. Mimo iż los Ziemi wydaje się przesądzony, Raven (Jennifer Lawrence) i Profesor X (James McAvoy) postanawiają wkroczyć do akcji i z pomocą grupy młodych X-Menów powstrzymać wroga i ocalić nasz świat przed totalnym zniszczeniem. / filmweb.pl

5106609-6358582836-2r6fq

Zacznę od tego, że naprawdę spodziewałam się dużo, takie wielkie DUŻO, bo miała to być finałowa część trylogii o cofnięciu w czasie. Miała przebić wszystko poprzednie, bo przecież jest Fassbender i McAvoy, a do tego inni znani aktorzy jak Sansa Stark, nie mówię już o tym, że mieli na koncie naprawdę dużą sumkę by stworzyć tę część. Jednak no niestety.. Nie udało się. Fabuła z założenia była naprawdę dobra, bo przecież jest śmiertelny wróg, nowi rekruci pokazują na co ich stać a do tego historia rozwija się jak kwiat i pokazuje konsekwencje działań Wolverina z poprzedniej części, jednak wchodząc w szczegóły jestem rozbita i zdruzgotana! Historia miała wiele luk fabularnych, nie mówiąc już o logice, której dziełu brakowało, do tego jeszcze sam scenariusz, jeśli wejdzie się w dialogi po prostu niszczy uszy. Jedyną rzeczą, która może ten film podciągnąć do góry były efekty specjalnie, szczególnie genialnie zaprezentowane w scenie z Quicksilverem, która rozwala na łopatki. Ale nie przyszłam do kina, tylko na 2 minutową wstawkę z najszybszym człowiekiem na świecie, tę mogę obejrzeć sobie na YouTube.

giphy-2

Idąc w grę aktorską, oczywiście pochwalę cudownego Fassbendera, który jak nikt inny potrafi zagrać Magneto, jednak chyba udzieliła mu się rola Makbeta (Makbet, 2015), bo jego kwestie były bardzo dramatyczne i często AŻ ZA aktorskie, zahaczające o nierealność. Nie mam za to do czego przyczepić się McAvoyowi, jednak co tutaj dużo mówić, gdyby przejrzał scenariusz jeszcze raz i trochę pozmieniał swoje dialogi, byłoby lepiej. Pięknie spisał się duetJennifer Lawrence i Nichals Hoult, byli naprawdę dobrze zgrani (pewnie dlatego, że w rzeczywistości są parą) i świetnie operowali emocjami i twarzą. Oczywiście, że wspomnę, tego jedynego, który uratował fabułę czyli Evana Peters’a, cudownego Quicksilvera. Jego postać miała humor i bezczelność, za co pokochałam go w komiksach i aktor idealnie dopasowany do roli idealnie się w niej spełniał. Postaciami, które mnie irytowały i doprowadzały do wewnętrznego krzyku były, oczywiście, Sansa Stark jak i jej towarzysz – Tye Sheridan, który grał Cyklopa. Ich wątek był dość słabo zaprezentowany a do tego ich aktorstwo naprawdę potrafi zdziałać więcej niż to co pokazali w Apocalypse.

x-men-apocalypse-not-all-of-us-can-control-our-powers

Jak już pisałam efekty specjalnie są naprawdę dobre, jednak usłyszałam ciekawe stwierdzenie, że Singer zrobił ten film jak stare filmy bohaterskie lat 80, nie tylko pod względem fabularnym ale też montażu i cięcia. Porównałam starego Batmana i X-menów i oczywiście muszę przyznać panom z Filmweba rację, bo reżyser cofnął się w czasie i zaprezentował nam widowisko na miarę ubiegłego wieku.

ceizadeuofijkcmo1lvm

Tak bardzo pokochałam rok 2016 z powodu filmów komiksowych, że nie wiedziałam kiedy zacząć odkładać pieniądze. Jednak jedna osoba, której recenzje bardzo lubię czytać () napisała, że teraz filmy o herosach prezentują się jak sinusoida i tak właśnie to wygląda – zaczęliśmy od geni(t)alnego Deadpoola, potem przeszliśmy do naprawdę słabego Batman vs Superman by spotkać się przy naprawdę świetnym i zabawnym Captain America: Civil War i znów zeszliśmy do niskiego poziomu przy Apocalypse. Kolejny jest Suicide Squad i jeśli DC Comics, naprawdę chce odzyskać moje zaufanie to lepiej żeby się postarali. Bo jeśli moja Harley Quinn i Joker nie będą tacy cudowni jak na zwiastunach, to naprawdę – zabiję.

Mało oryginalna

Reklamy

8 thoughts on “Na Pilocie #6: Apokalipsa to jest ale fabularna

  1. znani aktorzy jak Sansa Stark… lol 🙂
    Fassiiii, to moja miłość. Magneto ❤ ale Ian McKellan to prawdziwy Magneto.
    Jestem prawie pewna, że Hoult z Lawrence zerwali jakieś 2 lata temu, ale mogę się mylić 🙂 Uwielbiałam ich… i masz rację ich chemia w filmie jest mega.
    Quiksilver uratował film… tyle powiem…

    I co do tracenia włosów przez profesora X.. no comment, myślałam, że wymyślą coś lepszego. Niby nie było tragedii, ale lipa.

    Tak zdecydowanie 2016 to rok filmów Marvela i DC, wielkie love za to, ale niektóre jak np. Batman już są gniotami.

    Kocham X-Menów i film dla mnie był okay 🙂

    Polubienie

    1. Haha no ja nigdy nie pamiętam nazwisk aktorów, którzy mnie mało interesują, więc nazwałam ją Sansą Stark i każdy wie o co chodzi xD
      Oo serio? Ostatnio natknęłam się na jakąś notkę, że Lawrence zastanawia się and zerwaniem ale nie sprawdziłam daty, więc mogła być sprzed dwóch lat…
      Tak niestety Batman to gniot 😦 A jestem całym sercem za DC więc jest mi przykro 😦
      No widzisz, dla ciebie był okey, a ja myślałam, że nie wysiędzę w fotelu, pewnie dlatego, że spodziewałam się naprawdę dużo 😀

      Polubione przez 1 osoba

  2. Sansa Stark XDD
    Szczerze mówiąc zapomniałam o tym filmie po tym jak znalazłam na youtubie wstawki z polskimi akcentami XD ogółem obejrzę dla duetu Fassbender&McAvoy (chociaż drama ich postaci zaczyna już dobijać), zdolne chłopaki są i godnie zastępują Iana i Patricka. Quicksilver wg mnie ciekawiej zrobiony niż w Ultronie, także jestem zainteresowana jego wątkiem. Trzeba nadrobić. Ale ta sinusoida to mi się średnio widzi, bo wtedy Dr Dziwago byłby gniotem 😮

    Polubienie

    1. Właśnie wiem o tym, ale ogólnie ostatnio obczaiłam jak są filmy komiksowe i… pojawia się problem, bo pomiędzy x-menami a suicide squad są Teenage Mutant Ninja Turtles… więc tak naprawdę Suicide Squad jest nisko a potem Dr Strange jest wysoko ;_; płaczkam mocno.
      Polskie akcenty są okropne, cała sala kinowa się śmiała. One bolą oczy, w recenzji wolałam pominąć bo ile można jechać po filmie? xD

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s