Recenzja #130: Gdy martwa dziewczyna wyskakuje z lustra…

wypowiedz-jej-imic499

Tytuł: Wypowiedź jej imię
Autor: James Dawson
Wydawnictwo: YA!
Ilość stron: 256

Po Black Ice czyli świetnym thrillerze dla młodzieży, jak ochrzcili tą powieść inni, jestem sceptycznie nastawiona wobec takich gatunków. Becka Fitzpatrick zmieniła coś z wielkim potencjałem w prosty i głupiutki romans i pewnie rozumiecie moje obawy wobec „Wypowiedz jej imię”… Jednak odzyskałam wiarę!

Trójka nastoletnich przyjaciół w noc Halloween przyzywa ducha legendarnej Krwawej Mary. To, co miało być zabawą, zmienia się w koszmar i dramatyczną walkę o przetrwanie. Bobby, jej przyjaciółka Naya i przystojny Caine muszą się zmierzyć z nawiedzającą ich w snach upiorną siłą mieszkającą po drugiej stronie lustra. Nastolatkowie odkrywają tajemnicę z połowy XX wieku. Odnajdują jedyną ofiarę, która umknęła Krwawej Mary i od lat przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Czego upiór pragnie naprawdę – ukojenia czy zemsty? / bookgeek.pl

Po pierwsze muszę Wam powiedzieć, że podoba mi się założenie całej historii. Przyzywanie Krwawej Mary a potem opętana szkoła? Przecież to klasyczny, świetny horror, który dobrze poprowadzony może nas naprawdę zadziwić. Jednak być może nie byłam wielce przestraszona ale nie mogę powiedzieć, żebym nie poczuła się usatysfakcjonowana fabułą. Szczególnie uwagę muszę zwrócić na to, że autorka zostawiła romans tam gdzie miał być, czyli w wątku pobocznym a na pierwszy plan wysunęła główną zagadkę i ciarki na plecach. Nie mogę przemilczeć zakończenia, które może być dla niektórych zaskoczeniem a do tego notka na końcu książki, stawia kropkę w świetny sposób, a wcale nie musi ona oznaczać finału. Rozwój napięcia jest naprawdę bardzo dobrze wystopniowany, nerwy miałam cały czas naciągnięte i czekałam aż coś zaraz wyskoczy zza rogu. Dobrą rzeczą okazał się fakt, że powieść nie dla każdego kończy się Happy Endem i nie ma tak naprawdę podziału na dobrych i złych bohaterów, bo każdy i tak jest narażony na gniew Mary.

Jeśli zaś chodzi o główną heroinę czyli Bobby, to nie potrafię powiedzieć czy ją lubiłam czy nie. W niektórych sytuacjach była dla mnie prawdziwym zaskoczeniem i potrafiła pokazać swoją siłę, by w kolejnej sekundzie mnie zirytować i przyprawić o chęć wyrzucenia książki przez okno. Dużo naprawia jej przyjaciółka Naya, dzięki której, moim zdaniem jest taka równowaga pomiędzy żeńskimi bohaterami w tej powieści. Idąc dalej, męska część powieści nie jest jakoś zbytnio oryginalna, bo oczywiście musiał się pojawić przystojniak ala High School Musical, jednak świetne jest w tej powieści to, że później wszyscy tracą już nadzieję na ocalenie. Ich psychika upada i oni sami nie wiedzą co mogą zrobić by przeżyć. Co w takiej historii jak ta, jest najlepszą z możliwych rzeczy. Dzięki takiemu zabiegowi, wiarygodność bohaterów wzrasta tak samo jak i całej fabuły.

Autor pisze bardzo młodzieżowo. Przedstawienie uczuć i obaw bohaterów wychodzi mu bardzo dobrze i realistycznie, trochę gorzej idzie mu z dialogami, jednak naprawdę można przymknąć na to oko. Pochwalę za to opisy, które potrafiły dodać dreszczyku na plecach.

Reasumując: Jestem zaskoczona, że można tak dobrze bawić się z młodzieżowym horrorem. Spodziewałam się wielkiego fiasko, a okazało się, że naprawdę jest co czytać i przy lekturze się nie nudzić. Do tego psychologia bohaterówczysta przyjemność do czytania! Uwielbiam jak czuć grozę w ich sercach i widać obawę w oczach. Powieść bardzo realistyczna, co dziwne ze względu na poruszony wątek. Bohaterowie dają się lubić i dzięki świetnie przedstawionej psychice, są doprawdy namacalni. Do tego dochodzi rozwiązanie zagadki, którego większość się nie spodziewa. No więc mam nadzieję, że fani horrorów się nie zawiodą i sięgną po powieść, która może wydawać się sztampowa ale wcale taka nie jest.

Mało oryginalna

Reklamy

5 thoughts on “Recenzja #130: Gdy martwa dziewczyna wyskakuje z lustra…

  1. Kurczę, dlaczego ja się tak boje horrorów? XD Bo z jednej strony chętnie bym to przeczytała, a z drugiej należę do ludzi, którym wiele nie trzeba, żeby nie mogli spać po nocy. Ale kusi, zwłaszcza tymi bohaterami tracącymi nadzieję na przeżycie i realnością, tego zazwyczaj brakuje w młodzieżówkach.

    Polubienie

  2. Czytałam ją już jakiś czas temu i muszę przyznać, że początkowo w ogóle mi się nie podobała. Była mdła i dość pospolita. Dopiero po połowie zaczęło się robić dość tajemniczo i wciągnęłam się w nią na dobre 🙂 Ogólnie to bardzo mi się podobała, ale nie była aż tak przerażająca. Ciekawa fabuła i zarys postaci. Recenzja jak najbardziej oddaje również moje odczucia co do niej 🙂
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s