Na Pilocie #4: Być Stalowym Alchemikiem

najghhjg

Fmab-poster.png

Tytuł: Fullmetal Alchemist: Brotherhood
Studio: Bones
Ilość odcinków: 64
Data premiery: wiosna 2009

Kocham filmy i seriale, ale kocham też animacje, czy te zrobione przez DC Comics, Marvela a nawet Disney’a, więc idą dalej oczywiście pokochałam anime. Ale tak jak mam z mangą, musi być odpowiednia kreska i odpowiednie postacie by mnie dana seria uwiodła. A wracając ostatnio do korzeni, doszłam do wniosku, że mogę przecież W KOŃCU obejrzeć całe Fullmetal Alchemist: Brotherhood… I co? No kac serialowy to zbyt delikatne określenie.

Anime opowiada o równoległym świecie, w którym zamiast techniki rozwinięto alchemie. Żyje tam dwójka braci, Edward oraz Alphonse Elric, których ojcem jest jeden z najlepszych alchemików w całym państwie. Wkrótce ich ojciec zostawia rodzinę i wyrusza w podróź, z której już nie wraca. Chłopcy dorastają ucząc się alchemii i są w tym całkiem nieźli. Ich mama, Trisha, po kilku latach zapada jednak na tajemnicza chorobę i umiera. Chłopcy zdesperowani i samotni postanawiają złamać odwieczną zasadę Alchemii i wskrzesić swoją matkę. Niestety okazuje się to katastrofalnym błędem, a bohaterowie muszą ponieść konsekwencje – Al traci ciało, a Ed prawą rękę i prócz tego lewą nogę, którą poświęca w zamian za zamknięcie duszy brata w starej zbroi. Po tych wydarzeniach bliska przyjaciółka rodziny pomaga naszym bohaterom w tej trudnej dla nich sytuacji, a Ed otrzymuje mechaniczne kończyny. Gdy wszystko wraca do „normy”, bracia wyruszają w pełną niebezpieczeństw i tajemnic wyprawę – aby odzyskać ciała, postanawiają odnaleźć słynny kamień filozoficzny. /shinden.pl

giphy

Zacznę od fabuły, która niby skupia się na braciach, którzy chcą odzyskać swoje ciała, jednak po dwóch odcinkach nagle mamy milion dodatkowych wątków pobocznych a do tego głównym wątkiem nagle okazuje się wojna i dzień sądu, który ma nadejść. Co ciekawe, wszystkie opowieści poboczne, trzymają się kupy i dzięki świetnie poprowadzonemu dialogowi łatwo się w tym wszystkim odnaleźć i rozeznać. Do tego rozwiązanie fabuły jest zaskakujące i przyprawia o łzy pożegnania, których tak bardzo nie lubię, bo oznaczają naprawdę długiego kaca serialowego… Jeśli zaś skupimy się na świecie, to naprawdę muszę go pochwalić. Jest oryginalnie, jest magicznie, wszystko jest dopracowane w najmniejszym szczególe i nie potrafię znaleźć błędu. Być może zbyt bardzo przeżywam całą tę historię, bo uwielbiam czasy na jakie jest robione to anime, czyli lata 20/30 XX wieku. Do tego jeszcze dochodzi alchemia, która okazuje się nauką a nie jakąś magiczną sztuczką. Ehh.. No nie mam się do czego przyczepić, po prostu jestem zauroczona wszystkim wokół.

tumblr_n9e7k5oiit1tdnwpwo1_500

Przechodząc do bohaterów głównych, czyli braci Elric, mogę powiedzieć jedno: mogą oni albo irytować albo można ich pokochać. Ja należę do tej drugiej grupy, gdzie po prostu wpadłam w ich objęcia i nie chciałabym stamtąd odchodzić (tak sobie myślę, że zrobię listę 5 najlepszych bohaterów z anime huehue!). Są bardzo charyzmatyczni, pełni życia i tak bardzo dobrze dopracowani. Co chyba mnie tak urzekło to ich indywidualizm, który czynił ich po prostu unikatowymi. Nie mogę nie wspomnieć też o Majorze, który niszczył mnie za każdym razem kiedy się pojawiał i przyprawiał o niepohamowane salwy śmiechu; o Roy’u Mustang’u, który wpierw irytujący stanął w późniejszych odcinkach charakterem na równi z Edwardem Elrickiem; o Hawkeye, która jest jedną z bohaterek damskich jakie uwielbiam, czyli niepoddająca się i załadowaną bronią walkirią. Mogłabym tak wymieniać i wymieniać, bo prawdę powiedziawszy, każdy charakter w tym anime jest oryginalny i unikatowy.

tumblr_nj9pi0xarf1rbrys3o2_500

Kreska jest świetna (inaczej bym nie mogła wytrzymać z oglądaniem) do tego bardzo podobały mi się krajobrazy tworzone przez autorów. Jedyną rzeczą, do której mogę się przyczepić to niektóre dialogi, które były aż nazbyt emocjonalne i często niepotrzebne, do tego pojawiały się często wytłumaczenia fabuły, których nie cierpię, bo każdy oglądający powinien ich sam się domyślić.

fma_brotherhood_op_gif_by_freaksoldier-d3cdkei

Reasumując: Czasem dobrze wrócić do tego co uwielbiało się oglądać za dziecka i być może był to zwykły Fullmetal Alchemist a nie alternatywna historia Brotherhood, ale jednak sam reunion z alchemicznymi braćmi, był strzałem w dziesiątkę. Nie potrafię powiedzieć komu by nie spodobał się ich świat, pojawia się miłość, pojawia się poświęcenie, cierpienie, bunt, wszystko co chcielibyśmy znaleźć w naprawdę dobrej i dopracowanej animacji. Nie sposób nie zakochać się w bohaterach i całym świecie alchemii. Sama chciałabym towarzyszyć im w tej zaskakującej podróży w poszukiwaniu ciał i chciałabym odkrywać kolejne aspekty swoich umiejętności. Co mogę powiedzieć? Jestem oczarowana i nie potrafię się pozbierać. Od dawna nie miałam tak z żadną powieścią czy historią, najchętniej obejrzałabym całość jeszcze raz od początku i poszukała nowych tajemnic i zagadek ukrytych gdzieś w cieniu. Albo inaczej: Niech twórcy zrobią kolejny sezon, wtedy będę zachwycona!

Mało oryginalna

Reklamy

4 thoughts on “Na Pilocie #4: Być Stalowym Alchemikiem

  1. Powiem Ci, że ja też ostatnio przeżywam renesans anime w moim życiu (przez co znowu poczułam zapał do nauki japońskiego, ale obowiązki szkolne skutecznie próbują mi wmówić co innego :c). Na FMA mam ochotę od baaaaardzo dawna i czuję, że po skończeniu będę czuła podobnego kaca. Tylko nie jestem pewna jak to jest z tymi seriami – tą „zwykłą” i Brotherhood (które jest ponoć zgodne z mangą). W jakiej kolejności to oglądać i w ogóle czy trzeba oba?

    Polubienie

    1. Nie musisz ogląda obu, bo Brotherhood jest jakby alternatywną wersją tego jak się mogło wszystko potoczyć. Osobiście wolę Brotherhooda jakoś jest lepiej i logiczniej skonstruowany niż normalne FMA 😀

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s