Recenzja #127: Niech pochłonie Cię ogień.

ember2bin2bthe2bashes-2bimperium2bognia

Tytuł: Ember in the Ashes. Imperium Ognia
Autor: Sabaa Tahir
Cykl: Ember in the Ashes #1
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 416

Są takie powieści na które czeka się z zapartym tchem, by je przeczytać. Widzimy jakąś zagraniczną premierę, którą po prostu musimy mieć i gdy w końcu wychodzi ona w Polsce to jedyne co możemy zrobić to zarwać nad nią nockę, wchodząc w nasz wymarzony świat. Jednak często okazuje się, że dana książka nie spełnia naszych oczekiwań. Mniej więcej coś takiego miałam z Imperium ognia.

Zapierająca dech w piersi historia o honorze, miłości, poświęceniu i walce o wolność, która podbiła serca młodych czytelników na całym świecie. Laia należy do kasty Uczonych – w bezwzględnym Imperium tacy jak ona są zepchnięci na margines, stale inwigilowani i prześladowani. Aby ocalić brata oskarżonego o zdradę, dziewczyna wstępuje w szeregi buntowników i wyrusza ze śmiertelnie niebezpieczną misją do gniazda zła: zostaje niewolnicą w Akademii szkolącej najwierniejszych, najbardziej bezwzględnych żołnierzy Imperium. Jednym z nich jest Elias. Choć należy do wyróżniających się studentów , w jego sercu narastają wątpliwości, czy rola okrutnego egzekutora jest rzeczywiście tą, jaką chce odgrywać przez całe dorosłe życie. Przypadkowe spotkanie dwojga młodych ludzi nie tylko całkowicie odmieni ich losy, lecz także wstrząśnie posadami świata, w którym oboje żyją. /lubimyczytac.pl

Chciałabym pisać o tej powieści w samych superlatywach. Chciałabym by była to powieść niezapomniana i po prostu „moja”, by został mi po niej kac książkowy, bym miała przez nią nieprzespane noce. Jednak niestety, wszystko zniszczył romans. Moje pytanie brzmi: Dlaczego? Jeśli autorka nie potrafi dobrze opisać wątku miłosnego to po co się za niego bierze? Ale zacznijmy od początku. Główna bohaterka jest jedną z tych heroin, które większą część czytelniczego społeczeństwa irytują. Należy ona do grona tych, które uważają się za tchórzy i myślą, że nie posiadają żadnych umiejętności, jednak w końcu odkrywa w sobie wewnętrzną siłę i odwagę. Trochę schematyczna, jednak ciekawa postać. Główny męski charakter również nie jest zbyt oryginalny, ale przyciąga uwagę, bo która z nas nie lubi cierpiącego, wyszkolonego i aroganckiego zabójcy? Jednak wszystko było dobrze dopóki nie pojawił się czworokąt(to jest kolejny etap ewolucji od trójkąta w powieściach). Nie dość, że główne postaci czuły do siebie mięte, to jeszcze doszły do nich postaci poboczne. Wyobraźcie sobie poziom mojej irytacji, który wzrastał z każdą kolejną stroną.

Jednak na moją pochwałę zasługuje świat autorki. Jest barwnie i przemyślanie skonstruowany. Do tego pojawiają się Maski, bezlitośni zabójcy, którzy skradli moje serce. Ale nie dość, że niszczy go trochę czworokąt bohaterów, to jeszcze fabuła kuleje. Część pisana ze strony Lai jest dość schematyczna, pojawiają się łatwe zwroty akcji, jej zachowań można się domyślić tak samo jak rozwoju historii. Na dużą uwagę za to zasługuje Elias i jego opowieść, która mnie wciągnęła i wcisnęła w fotel, było brutalnie, krwiście i emocjonalnie. Uwielbiam gdy autorzy książek młodzieżowych nie oszczędzają w słowach i w trupach, a właśnie to dzieje się w Imperium Ognia. To też trochę naprawia schematyczność fabuły. Kolejnym błędem było wplątanie w fabułę postaci magicznych jak ghule, które, po dłuższym namyśle, wcale nie musiały się pojawić, tak samo jak reszta czarodziejskich stworzeń. Zakończenie oczywiście nie zaskakuje.

Dialogi w dużej mierze były bardzo słabe. Dla mnie to jest podstawa powieści, ponieważ charakteryzują one bohaterów i ich emocje, jednak często dane zdania były wymuszone, jakby zagrane. Kolejną rzeczą, którą zauważyłam u większości damskich autorek, problemem są opisy walki. Nie potrafią złączyć dynamiki z krwią i brudem, co według mnie jest dużym błędem jeśli piszemy historię taką jak ta. Jednak podobały mi się opisy miasta i ogólny styl pisania autorki, który potrafił wciągnąć.

Reasumując: Nie mogę powiedzieć, że to była kompletna strata czasu, jednak ja miałam wielkie oczekiwania co do tej powieści. Spodziewałam się wielkiego bum, po którym nie będę mogła spać spokojnie, bohaterów, którzy pozostaną w moim sercu na zawsze, a tymczasem Imperium Ognia okazało się średniakiem z bardzo dobrym pomysłem, jednak źle zaprezentowanym. Pochwalam świat autorki, jednak mogła odpuścić sobie irytujący czworokąt i magiczne stworzenia. Na plus jednak zasługuje jej brutalność, to, że krew była z każdej strony i to że nie oszczędzała się w słowach. Na pewno sięgnę po drugą część, głównie dla Eliasa, ale także dlatego, że wciągnęłam się w tą historię, mimo tylu wad, które ja(czepialski recenzent) wyłapałam, całość nie prezentowała się tak źle. Dlatego polecam, sięgnijcie i przekonajcie się sami, czy wpadniecie w historię autorki czy nie.

Książkę przeczytałam dzięki Bookgeek.pl 😀

logotyp-bg

Mało oryginalna

Reklamy

5 thoughts on “Recenzja #127: Niech pochłonie Cię ogień.

  1. Hahah kurde, szkoda, że cię nie zachwyciła, bo mi się mega podobała 😀 I dla mnie wątek romansowy był właśnie plusem – wszyscy się czepiają czworokąta, ale lepsze to, niż kolejny trójkąt XD I spodobały mi się też te elementy fantastyczne, może dlatego, że uwielbiam takie pustynno-starożytne klimaty 😛

    Polubienie

    1. Haha 😀 Czytałam Twoją recenzję, więc wiedziałam, że się zdziwisz jak wstawię moją ocenę 😉 Ja w sumie te pustynne klimaty lubię u Moiry Young mnie urzekły!!! Ale niestety tutaj jakoś takoś mi nie pasowały..

      Polubienie

      1. Nawet nie znałam serii o której wspomniałaś, więc chętnie sięgnę 😀 I tak przy okazji, nominowałam cię (znowu XD) do tagu, który po prostu muuuusisz wykonać ze względu na CoHo! :3

        Polubienie

  2. „Książka” czeka na mnie już na czytniku i doczekać się nie może 🙂 Mam na nią ogromną ochotę i liczę na to, że spodoba mi się tak jak Tobie 🙂 Lubię takie opowieści, ale trójkąty i czworokąty.. Przekonam się.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s