Recenzja #123: Czy wiemy o sobie wszystko?

byłam-tu-forman.jpg

Tytuł: Byłam tu
Autor: Gayle Forman
Wydawnictwo: Bukowy Las
Ilość stron: 317

Z Gayle Forman zaczęłyśmy dobrze, bo filmem Zostań jeśli kochasz, niestety potem trochę u mnie upadła w rankingach, bo powieść o tym samym tytule nie przypadła mi do gustu. Jednak potem przeszłyśmy do bardzo dobrej przyjaźni, bo zachwyciłam się jej historią o Allyson i Willemie. Dlatego możecie podejrzewać, że spodziewałam się po Byłam tu naprawdę dużo. Czy autorka spełniła moje oczekiwania?

Ta przejmująca do głębi powieść jest historią Cody Reynolds, zmagającej się z samobójstwem najlepszej przyjaciółki. Poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: „czemu Meg odebrała sobie życie?” rzuci Cody w wir podróży tropem przyjaciółki, która z zapyziałego miasteczka wyjechała na prestiżowe studia, ale też do granic samopoznania i na spotkanie z wielkim niebezpieczeństwem. Bohaterka będzie zmuszona zakwestionować wszystko, co dotąd uważała za pewnik. Nie tylko swoją relację z wspaniałą, charyzmatyczną Meg – ale i znaczenie takich pojęć, jak życie, miłość, śmierć i przebaczenie. / bookgeek.pl

Zacznę od tego, że polubiłam Cody. Nawet bardzo. Była trochę cichą marzycielką, która nagle nie rozumie w jakim punkcie w swoim życiu jest. Jej przyjaciółka umarła, co dalej? Nagle wszystkie jej pytania dotyczące przyszłości nabrały kompletnie inny kształt. Musiała wziąć się w garść i ułożyć życie na nowo, a jedyną rzeczą, która mogła oczyścić jej umysł i świadomość to zemsta. Dlatego do niej dąży. Nie mogłam jej nie polubić, bezczelnej i zabawnej a do tego odważnej. Główna postać męska.. Jedno słowo: Ojeju. Cóż za świetnie skonstruowana postać. Był tak mroczny i tajemniczy a do tego arogancki. No co mam powiedzieć, miał jeszcze papierosa w ustach i krzywy uśmiech, czy jeszcze coś muszę dodawać? Idealny bohater dla mnie. Do tego postacie poboczne, które, nie dziwne, bo to Gayle Forman, są świetnie przedstawione i każda z nich wyróżnia się swoim odrębnych charakterem.

Historia, którą przedstawia autorka, jest tak realistyczna, że aż namacalna. Wszystko o czym opowiada historia, mogłoby mieć miejsce obok ciebie, zaraz za rogiem, na następnej ulicy czy nawet w mieście obok. Gayle Forman świetnie przedstawiła rozwój wypadków, dzięki czemu coraz bardziej nas ta historia intryguje i fascynuje. Do tego wątek miłosny, czy ja dużo muszę mówić? Nie wychodzi na pierwszy plan, tylko jest gdzieś w tle, ale cały czas tak samo wyczuwalny. Jeszcze dodajcie do tego ciągłe napięcie, które po prostu człowieka przyciąga do tej książki. Nie można się oderwać.

Styl autorki jest jak zawsze świetny i jak zawsze bardzo barwny. Dialogi są realistyczne i okey, pojawia się kilka błędów, ale co tam, jeśli reszta jest wręcz genialna. Do tego dochodzą kreatywne, działające na wyobraźnie opisy i jak zawsze świetnie opisany romans, który dawał motylki w brzuchu.

Reasumując: Jestem zachwycona. Nawet jeśli niektórzy uważają, że jest to jedna z gorszych powieści Gayle, moim zdaniem jest świetna. Pojawia się cierpienie, ból i wołanie o pomoc. Pojawia się erotyzm, miłość i wielkie uczucie. Pojawia się wzruszająca bohaterka i bardzo przystojny i seksowny bohater. Co mam powiedzieć? Uwielbiam takie powieści. Mają to „coś” w sobie, że po prostu czyta się pierwsze zdanie a potem już nie można przestać dopóki się tej książki nie skończy. Autorka spełniła moje oczekiwania i po prostu pokazała, że jest jedną z lepszych autorek YA na rynku. A ja się cieszę, że nie odwróciłam się od niej po Zostań jeśli kochasz tylko czytałam dalej i znalazłam z nią wspólny język. Love her.

Książkę dostałam wygrałam w konkursie na stronie Lubimyczytac.pl

logo

Mało oryginalna

Reklamy

2 thoughts on “Recenzja #123: Czy wiemy o sobie wszystko?

  1. No nie, tylko mnie tak podobał się książkowy pierwowzór Zostań, jeśli kochasz? (tfu! Jeśli zostanę – jakoś nie mogę wybaczyć wydawcy, że tak okaleczył przesłanie tytułu XD). Ogółem to kocham Gayle właśnie od kiedy jako taka „młodsza nastolatka” przeczytałam If I stay, a potem film okazał się spełnieniem marzeń :3 Ale i tak, książka jakoś jest bliższa mojemu sercu. Jeśli chodzi o pozostałe powieści autorki to jeszcze żadnej nie czytałam, aczkolwiek Byłam tu od dawna chodzi mi głowie i ciągnie mnie do niej bardziej niż do tej drugiej serii (nawet miałam to dostać od BG, ale wydawnictwo mnie chyba olało XD). A recka jeszcze bardziej mnie przekonała, żeby sięgnąć 😀

    Lubię to

    1. Hahaha mnie też wydawnictwa często olewają z BG XD Ogólnie to sięgnij, ja polecam i tak samo jej drugą serię.. Ja się po prostu zakochałam w obu i cieszę się, że do niej wróciłam po failure z If i stay (też nie znoszę polskiego odpowiednika >.<)

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s