Recenzja #115: Czy czujecie się bezpiecznie?

Panika

Tytuł: Panika
Autor: Lauren Oliver
Wydawnictwo: Otwarte ( Moondrive )
Ilość stron: 360

Budzisz się. Wokół ciebie ogień. Co robisz? Panikujesz! W tej grze chodzi o strach, chodzi o ucieczkę, chodzi o to byś stracił zaufanie do wszystkich wokół i poznał siebie i innych na nowo. Czy jesteś gotowy panikować ale równocześnie stać w miejscu i przyjąć na siebie płomienie?

Wyobraź sobie senne, pogrążone w beznadziei miasteczko.
Wyobraź sobie dziewczynę, która nie wierzy, że może ją spotkać coś dobrego.
Wyobraź sobie grę, w której każdy musi podjąć śmiertelne ryzyko, by wygrać wielką nagrodę – przepustkę do lepszego życia. Ta gra to Panika. Nikt nie wie, kim są sędziowie, którzy wymyślają zadania i czuwają nad przebiegiem rywalizacji. Uczestnicy zostają zmuszeni do przesunięcia własnych granic, do wyjścia poza strefę bezpieczeństwa, do stawienia czoła najgłębszym lękom. Dziewczyna ma na imię Heather. Od zawsze pogardzała grającymi w Panikę. Ale kiedy jej chłopak odchodzi do innej, pełna wściekłości, bólu i rozpaczy zmienia swoje podejście i decyduje się przystąpić do rywalizacji. Nigdy nie spodziewała się, że to zrobi. Aż do tego lata.
Czy masz odwagę poznać jej historię? / bookgeek.pl

Lauren Oliver jest jedną z pisarek, które potrafią bezbłędnie przekazać emocje i wpleść je w fabułę. Czy przy tej powieści też jej się udało? Szczerze? Bałam się, że nie. Początek był bardzo słaby, akcja zaczęła wlec się przez dni i bałam się, że będzie tak przez całą powieść, że nie poznamy dogłębnie bohaterów, że historia będzie być może dobra, ale rozbita i nie wciągająca. Jednak moje złe myśli uleciały gdzieś pomiędzy jednym rozdziałem a drugim i nagle przez opowieść pojawiała mi się gęsia skórka na całym ciele. Dobrze rozplanowany thriller młodzieżowy, nie widzę w tym dystopii, więc nie wiem czemu niektórzy opisują tę powieść jako dystopię; który jest nie tyle co niebezpieczny, ale wciągający i po prostu bardzo dobry. Nie wiadomo czego spodziewać się po bohaterach i tak przejdziemy właśnie do nich.

Heather polubiłam za to rozdarcie osobowości. Spotykamy ją w momencie w którym odkrywa zakamarki swojej osobowości po przystąpieniu do Paniki, zaczyna mieć podejrzane myśli, zaczyna z lekka wariować, zbyt dużo podejrzewać i cały czas czuć ten strach na plecach. Jednak daje radę. Nawet więcej niż „radę”, ona jest taką damską wersją komandosa, który radzi sobie w każdej sytuacji. Chciałabym być taka jak ona – odważna i nie do zatrzymania. Kolejni bohaterowie czyli: Dodge, Bishop i Nat, są paletą charakterów, dodam, że naprawdę dobrze dobraną. Każdy ma coś w sobie i każdy zaczyna mieć dużo wątpliwości przez Panikę. Zaczyna dostrzegać różne rzeczy, których nie ma. No a Bishop to teraz mój najlepszy przyjaciel. Chyba najbardziej właśnie uwiodły mnie te zabiegi psychologiczne: walka ze strachem, stawanie na szali życia i śmierci.

Już nie raz rozpisywałam się o stylu pisania Lauren Oliver, ona to po prostu potrafi. Potrafi to zrobić nie tyle dobrze co barwnie, błyskotliwie i zachęcająco. Aż chce się czytać jej powieści, gdy dialogi są bardzo realnie przedstawione, gdy opisy są barwne i pełne emocji. Brawo dla Lauren.

Reasumując: Być może z początku uważałam, że ta powieść jest słaba, że autorka się nie postarała, że to będzie jej pierwsza porażka, ale potem czytając kolejne zdania – wpadłam. Dreszcz emocji towarzyszy każdej stronie, strach jest wszechobecny a napięcie wręcz namacalne. Bardzo dobrze przedstawiony thriller młodzieżowy, który potrafi przerazić ale też rozbawić. Następuje wielki chaos emocjonalny, wielka pętla uczuć, z której nie można wyjść tak po prostu. Jeśli lubicie literaturę która trzyma w napięciu, tworzy barwny obraz rzeczywistości a do tego przedstawia postacie, które stają się twoimi najlepszymi przyjaciółmi to macie odpowiednią powieść w rękach. I nie zrażajcie się na początku, bo dopiero później zaczyna się prawdziwa Panika.

Mało oryginalna

Reklamy

3 thoughts on “Recenzja #115: Czy czujecie się bezpiecznie?

  1. Też miałam takie mieszane uczucia, kiedy sięgnęłam po inną książkę autorki – 7 razy dziś. Na początku lektura była dziwna, a potem… BUM! Przepadłam. mam nadzieję, że gdy sięgnę po Panikę, będę równie zachwycona 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. W sumie z 7 razy dziś też tak miałam, ale było to ledwie dostrzegalne, bo miałam tak przez pierwsze dwa-trzy rozdziały.. A w Panice niestety miałam wątpliwości przez dłuższy czas, potem dopiero zrozumiałam, że wpadam coraz głębiej i głębiej 😀

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s