Recenzja #112: Po upadku trzeba się podnieść.

120_e8e3795d92ece650c76bcd88966d9097_b

Tytuł: Pięć sposobów na upadek
Autor: K.A. Tucker
Cykl: Dziesięć płytkich oddechów #4
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 544

Zastanawiam się co takiego jest w niektórych powieściach, że z pozoru są one mało oryginalne, w sumie sztampowe, nie pojawiają się żadne nowości, a one wciąż nas przyciągają i są dla nas najlepszymi książkami jakie czytaliśmy. Pozostanie to dla mnie zagadką, bo znów wpadłam w świat K.A. Tucker i nie potrafię wrócić do porządku dziennego, a niby nie ma w tej opowieści niczego nowego…

Czasami nie możesz czegoś zmienić – a czasami nie chcesz. Odkryjcie historię Bena w czwartym już tomie serii autorstwa K.A Tucker, nagradzanej za sympatyczne postacie, gorące romanse i zaskakujące zwroty akcji. /wydawnictwofilia.pl

Główni bohaterowie to Ben, którego już znałam z poprzednich części serii, i Reese, która jest nową postacią dopiero wkraczającą w świat Tucker. Od razu muszę się przyznać do tego, że pokochałam Bena od pierwszej części, czyli „Dziesięciu płytkich oddechów” a „Pięć sposobów na upadek”, tylko utwierdziło mnie w tym przekonaniu. Nie dość, że inteligentny i zabawny to jeszcze mający kilka dość rażących wad, na które nie zwraca się uwagi jeśli naprawdę darzy się sympatią tą postać. Do tego Reese – nieobliczalna, spontaniczna i buntownicza. Czy kiedyś nie napisałam, że moje ulubione bohaterki mają właśnie takie cechy charakteru? Dlatego być może tak bardzo wpadłam w ten świat i w fabułę, bo bohaterowie okazali się dla mnie idealni.

Jeśli mówimy o fabule, to jak pisałam wyżej, nie odkryjecie niczego nowego. Jednak jest ona zaprezentowana w taki sposób, że napięcie towarzyszy nam cały czas, ciekawość zwyciężą nad sztampowością i historia nagle wydaje nam się jedną z oryginalniejszych jakie czytaliśmy. Chciałabym mieć i móc wytknąć jakieś błędy w opowieści, ale nie mam jakich, tak bardzo weszłam w ten świat i zgrałam się z bohaterami, że nie znalazłam najmniejszego potknięcia. Do tego bardzo spodobało mi się to, że autorka powraca do historii opisanych we wcześniejszych częściach serii, zostają poruszone wątki z wcześniejszych części, podobnie jak bohaterowie.

Styl i język autorki zawsze mnie łapie za serce. Odpowiednio stopniuje napięcie, potrafi świetnie opisać sceny erotyczne, do tego dialogi bohaterów, które nie dość, że się przenikają to jeszcze tworzą świetne sylwetki charakterów. Jak tutaj się nie zakochać?

Reasumując: Czy to jest ostatnia część serii? Tak. Czy umieram z tego powodu? Tak! Pokochałam tak bardzo świat Tucker, jej bohaterów, jej żarty, jej napięcie i historie, które tworzy, że nie potrafię tak po prostu o niej i jej serii zapomnieć. Jest dla mnie jedną z lepszych autorek NA i jest mi przykro, że przygoda z nią trwałą tylko cztery części. Powinna pisać i pisać i pisać! Dlatego, jeśli nie czytaliście jeszcze żadnej z jej powieści, możecie zacząć od razu. Nie musicie czytać po kolei bo każda książka ma swoich własnych bohaterów i nową opowieść do zaprezentowania. Ale po prostu przeczytajcie jej książki. Bo to nie jest coś sztampowego, nawet jeśli z pozoru takie się wydaje. To jest kompletnia inna galaktyka oryginalności: języka, bohaterów, napięcia i erotyzmu. Dlatego po prostu sięgnijcie. Obiecuje, że nie pożałujecie.

Książka pochodzi z zasobów własnych.

Mało oryginalna

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s