Dymek&Kreska #1: Balsamowanie to początek końca.

balsamista

Na początek trochę wytłumaczenia, co to za cykl i po co ja go w ogóle chcę prowadzić. Otóż nawet jeśli nie wiedziałam co to manga, anime i o co chodzi z komiksami i kto je pisze, to wciąż je czytałam i oglądałam. Jak byłam małym mało-praktykującym czytelnikiem, to na programie Hyper(który już niestety nie istnieje, tyle wspomnień!), co wieczór leciał odcinek jakiegoś znanego anime, czy to “Bleach” czy to “Full Metal Alchemist” czy “Naruto” i tak to się zaczęło. A teraz pochłaniam coraz to nowe mangi i komiksy, więc czemu by nie zacząć ich komentować? Czemu by nie zacząć polecać? I tak zaczął się cykl: Dymek&Kreska

balsamista-tom-1-b-iext2748837

Tytuł: Balsamista
Autor: Mitsukaza Mihara(opowieść&rysunki)
Ilość tomów: 7
Status: Zakończona
Wydawca Polski: Hanami

Nie lubię ckliwych, przecukrzonych komiksów, uwielbiam kiedy urok idzie w parze z ciemną stroną mocy i kocham kiedy autor potrafi połączyć piękno z brzydotą, tworząc oksymorony. Być może dlatego tak pokochałam “Balsamistę”, potrafił śmierć połączyć z życiem i ożywić zmarłych, nie tworząc przy tym zombie.

Balsamista to opowieść o śmierci, a raczej o tym, co czują ludzie, kiedy odchodzi ktoś bliski. Smutek, żal, rozgoryczenie. Te bolesne doświadczenia ciężko jest opisać. Balsamowanie zwłok daje żyjącym możliwość pożegnania się i pomaga w zachowaniu jak najlepszych wspomnień o zmarłym. Dla Mamiya Shinjiro bycie balsamistą to coś więcej niż praca. Wdzięczność rodzin zmarłych i poczucie robienia czegoś ważnego to pozytywne strony tego zawodu. Jednakże jest jeszcze aspekt negatywny wynikający z codziennego obcowania ze śmiercią…/wydawnictwo.hanami.pl

Mamy w tej opowieści do czynienia w sumie z dwójką głównych bohaterów: Mamiyą Shinjiro i Natsui Azuki. Pierwsza z tych postaci to tytułowy balsamista, który balsamując zwłoki, potrafi wydobyć z nich piękno życia. Brzmi trochę upiornie, prawda? Ale zaręczam, że być może na początku wydaje nam się to dziwne, to w miarę poznawania motywów Shinjiro i w miarę odkrywania co on potrafi zrobić i odtworzyć dzięki swoim dłoniom, zaczynamy czuć do niego szacunek. Do tego dochodzi jego arogancki charakter, który jest świetne skonstruowany pod względem psychologicznym. Druga z głównych postaci – Azuki – jest otwartą, pomocną dziewczyną, do tego inteligentną, która pomaga balsamiście w porządkach domowych. Być może ma coś w sobie z typowej mangowej heroiny, jednak co tutaj dużo mówić – polubiłam ją. Bohaterowie poboczni mieli wyszukane charaktery i autorka bardzo dobrze postąpiła, ukazując nam też ich historie, dzięki czemu wchodziliśmy w opowieść głębiej i głębiej.

balsamista03_2

Jeśli zaś chodzi o fabułę, to nie jest ona ciągła jakby mogło się wydawać, a dzieli się na odrębne historie i przypadki śmierci. Każda z nich pokazuje inny rodzaj zgonu i inną formę odtworzenia zwłok. Do tego dochodzą jeszcze opowieści danych bohaterów pobocznych, o których wspominałam wcześniej i różnego rodzaju wątki romantyczne, szczególnie ten jeden, którego pewnie się domyślacie. Całość czyta się naprawdę dobrze i dzięki połączeniu wielu opowieści w jedną całość, dostajemy pięknie zapakowany prezent, którego nie można nie otworzyć. Historia ma wszystko w sobie: cierpienie, miłość, tajemnicę, radość i śmiech. Nie sposób się oderwać.

cast_of_the_embalmer

Jeśli mówimy o styl rysowania autorki to bardzo przypadł mi do gustu. Być może nie wszystko jest tam idealne, jednak glówni bohaterowie przedstawieni w takich a nie innych barwach i strojach, dodają im charakteru, nawet bardziej niż dialogi. Do tego niektóre grafiki są naprawdę piękne, szczególnie te już zabalsamowanych zwłok, które podkreślają talent głównego bohatera do balsamowania.

balsamista02_3

Reasumując: Jeśli lubi się gotycki styl rysowania i naprawdę wciągającą fabułę, która mnie, osobiście rozkochała w sobie i wzruszyła, to to będzie jedna z lepszych mang jakie czytacie w swoim życiu. Autorka jest świadoma tego, że jej grafiki przeznaczone sa dla mrocznych historii i świetnie to wykorzystuje. Bohaterowie są świetnie zaprezentowani i mają swoje własne, niesztampowe charaktery, a historia rzuca na nas urok i nie daje o sobie zapomnieć. Teraz pozostaje mi przeczytać pozostałe mangi tej autorki i znów poczuć dreszczyk emocji jak i przerażenia.

Mało oryginalna

Advertisements

2 thoughts on “Dymek&Kreska #1: Balsamowanie to początek końca.

  1. Baaardzo mocno mnie zaciekawiłaś – od jakiegoś czasu szukam mangi, która urzekłaby mnie klimatem, jakąś głębią, ciekawymi postaciami i właśnie tą gotycką nutą, czyli posiadającej dokładnie to, co opisałaś. No i kreska *.* Ląduje w moim mangowym TBR
    (Tak, to ja, ookami vel Karolina z BookGeeka :D)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Haha 😀 No ja polecam całość mang tej autorki, będę komentować jeszcze jeden jej twór, też cudowny i groteska łączy się z zupełnie nowym pomysłem na świat i wiesz, trochę romansu, trochę fantastyki i jakoś od razu lepiej się czyta! 😀 Więc polecam serdecznie, jak coś – wiesz do kogo pisać 😀

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s