Recenzja #99: Nie traćmy czasu! Czytajmy K.A. Tucker!

Cztery-sekundy-do-stracenia

Tytuł: Cztery sekundy do stracenia
Autor: K.A. Tucker
Cykl: Dziesięć płytkich oddechów #3
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 550

Jest kilka autorek NA, które naprawdę cenię. Jest Abbi Glines, którą nauczyłam się kochać na nowo. Jest Colleen Hoover, którą nauczyłam się czytać, dopiero przy kolejnej jej powieści. No i jest K.A. Tucker, którą od samego początku pokochałam całym sercem. A dzięki swojej kolejnej powieści kocham ją jeszcze bardziej!

Prowadzenie lokalu ze striptizem nie jest tak fascynujące jak uważa większość facetów. Dwudziestodziewięcioletni Cain pracuje głównie nocą, jego załoga nadaje się do psychiatryka i regularnie odwiedza go policja. Zaczyna jednak wierzyć, że to także jego misja. Pewnego dnia piękna Charlie Rourke staje
w drzwiach klubu, przez co wszystko się sypie. Zasady Caina zostają wystawione na ciężką próbę. Minęło sporo czasu odkąd dokonała tego jakakolwiek kobieta…
Dwudziestodwuletnia Charlie Rourke potrzebuje szybkich pieniędzy, by zniknąć, nim będzie za późno. Ściąganie ciuchów na scenie nie jest jej wymarzoną pracą. Gdy koleżanki z pracy marzą, by usidlić seksownego i troskliwego szefa, Charlie nie jest nim zainteresowana. Szczególnie dlatego, że Charlie Rourke nie istnieje, a dziewczyna, która ją udaje, nie może pozwolić sobie na rozproszenie uwagi niechcianym romansem. Niestety Charlie szybko odkrywa, że nie ucieknie przed uczuciem jakim darzy swojego szefa. Obawia się jednak, że strata Caina, gdy ten dowie się w co dziewczyna jest zamieszana, będzie bardziej bolesna niż którakolwiek z czekających ją kar. / bookgeek.pl

Ta część, co dziwne i niespotykane, skupiła się na tych bardziej dojrzałych bohaterach, czyli Cain’ie, którego możecie znać z poprzednich części serii oraz jego wybrance. Czy ta zmiana wyszła na dobre? Szczerze, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Cain mnie oczarował, jednak pewne jego myśli z zabarwieniem erotycznym, zbyt bardzo kojarzyły mi się z twórczością Abbi Glines, a nie tego wymagam od K.A. Tucker. Ale nie mogę powiedzieć, że bohaterowie mi się nie podobali. Mieli tą iskierkę którą daje zawsze od siebie autorka, szczególnie posiadała ją Charlie. Być może nie pokochałam ich jak tych z wcześniejszych części, ale nie narzekam.

Fabuła nie jest jakiś wielkim szokiem. Jak w poprzednich powieściach, chodzi o rany, których nie da się zamknąć i ucieczkę przed przeszłością. Ale, to jak historię przedstawia autorka to zupełnia inna sprawa, bo robi to, jak zawsze, świetnie. Wchodzi się w tę historię, nie da się oderwać i czuje się emocje bohaterów całym ciałem. Kolejny raz styl i język autorki pokazały, że fabuła wcale nie musi być genialna, żeby napisać książkę, którą trudno będzie zapomnieć. Wszystko przedstawione z genialną precyzją i przerażająco realnie. Takie powieści lubię.

Jak pisałam wyżej, poziom pisania autorki nie zmienia się. Wszystko jest napisane zgrabnie, barwnie i przejrzyście. Autorka po prostu ma talent. Dialogi pełne emocji, potrafią wzruszyć , rozśmieszyć i wciągnąć.

„Gdybym poskładała do kupy informacje, które od pięciu dni słyszę przez ścianę, powiedziałabym, że facet ma kłopot z utrzymaniem spodni na tyłku na widok wszystkiego co nosi spódnicę, a nie jest Szkotem.”

Reasumując: Czego chcieć więcej od powieści NA? Wszystko jest w niej idealne, od bohaterów po styl pisania i fabułę. Kolejny raz, K.A. Tucker udowodniła, że jest naprawdę dobrą pisarką. Bardziej podobały mi się dwie poprzednie części, jednak nie będę narzekać, bo to i tak jedna z lepszych powieści NA. Dlatego po prostu idźcie do sklepu i kupcie „Dziesięć płytkich oddechów”, albo od razu całą serię, bo nie pożałujecie swojego wyboru.

Książka pochodzi z zasobów własnych.

Mało oryginalna

Reklamy

One thought on “Recenzja #99: Nie traćmy czasu! Czytajmy K.A. Tucker!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s