Recenzja #90: Rak jednak potrafi kłamać.

Zodiak

Tytuł: Zodiak
Autor: Romina Russell
Cykl: Zodiak tom 1
Wydawnictwo: YA!
Ilość stron: 492

Niektórzy wierzą, że osobom spod danego znaku zodiaku, przypisane są pewne cechy charakteru czy predyspozycji.  Raki są szczere, Skorpiony spokojne, a Wagi sprawiedliwe. Romnina Russell wykorzystała tę wiedzę, by stworzyć nowy, gwiezdny świat i moim zdaniem wyszło jej to świetnie.

Świat stanął na krawędzi chaosu: galaktykę Zodiaku i jej Dwanaście Domów nawiedza seria zaburzeń pogodowych, niosących śmierć i zniszczenie. Rho, 16-letnia mieszkanka konstelacji Raka, ma przed sobą najtrudniejsze zadanie. Musi przekonać nieświadomych Strażników pozostałych jedenastu domów, że zaburzenia mogą być związane z powrotem Ochusa, mitycznego założyciela Trzynastego Domu. Tylko, kto uwierzy nowej Strażniczce Domu Raka?
Wyścig z przeznaczeniem trwa…/lubimyczytac.pl

Z początku „Zodiak” wydaje się dość melancholijny i nic nie zapowiadało, tego, że już w drugim rozdziale uderzy w nas dynamiczna akcja, która będzie nam towarzyszyć, aż do ostatniej strony. Wolę jeśli dzieje się za dużo, niż za mało.  Świat przedstawiony mnie oczarował. Spłynął na mnie jego urok, piękno i magia. „Zodiak” był tak barwny, kwiecisty… po prostu przepiękny w najdrobniejszych szczegółach. Konstelacje gwiezdne i każdy z domu Zodiaku, tak inny, oryginalny i wyróżniający się na swój sposób. Naprawdę, piękna robota. Ale niestety na horyzoncie pojawia się cień. Niektóre sceny i wątki, wydają się tak bardzo naciągane, aż nierealistyczne. Do tego dochodzą często dziwne reakcje niektórych postaci na dane sytuacje, dla mnie całkowicie niezrozumiałe.

Główna bohaterka to czasami, aż za bardzo irytująca, uparta, arogancka dziewczyna. Jednak wbrew wszystkiemu, polubiłam ją. Miała w sobie iskrę, dzikość, które tak bardzo cenie u innych damskich heroin. Jest ona naprawdę oryginalną postacią, mocno wierzącą w swoje własne idee. Jednak miała defekt – cały czas mówiła o dopuszczaniu do siebie innych opcji, a gdy przyszło co do czego, to nic z tych postanowień nie pozostawało. Postaci męskie są bardzo złożone i dobrze dopracowane, jednak czasami wpadają w schematy danych charakterów – tego miłego i cichego, oraz tego zabawnego i aroganckiego. Ale nie powiem – polubiłam ich. Do tego bardzo przypadła mi do gustu, przyjaciółka głównej bohaterki, mam nadzieję w kolejnych częściach, będzie jej więcej.

Reasumując: Łatwo zatracić się w świecie „Zodiaku”,  jednak wciąż ważne są postaci, które mogą czasami irytować swoją bezmyślnością. Do tego jeszcze dochodzi trójkąt miłosny, których ja, osobiście, nienawidzę, jednak w pewnym momencie przestaje on być taki uciążliwy. Ale jedno jest pewne – świat Russell Was wciąga i już nigdy nie będziecie patrzeć na znaki zodiaku w taki sam sposób. Teraz spoglądając w gwiazdy, będziecie szukać tych odległych planet, które gdzieś tam są, i myśleć czy naprawdę istnieje gdzieś inne życie podporządkowane zodiakowi. Od dziś patrzę na gwieździste niebo inaczej, za co dziękować mogę tylko autorce „Zodiaka”.

Książkę przeczytałam we współpracy z Bookgeek.pl i z serwisem Virtualo 🙂

virtualo_logo

bannerZUZ2

Wasza,

Mało oryginalna

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s