Recenzja #85(BG#1): Czerwień nie jest kolorem słabeuszy.

czerwona-krolowa-b-iext28074074Tytuł: Czerwona królowa
Autor: Victoria Aveyard
Seria: Czerwona królowa #1
Wydawnictwo: Otwarte(MoonDrive)
Ilość stron: 440

Co otrzymamy, gdy zmieszamy ze sobą powieści Kiery Cass, Suzanne Collins i doprawimy szczyptą Leigh Bardugo? Pewnie już znacie odpowiedź, ale i tak wam ją podam: „Czerwoną królową” Victorii Aveyard.

Dotknięci ubóstwem Czerwoni są zwyczajni, żyją pod rządami Srebrnych, elitarnych wojowników z mocami przypominającymi moce Boga. Dla Mare Barrow, siedemnastoletniej Czerwonej dziewczyny z The Stilts, nie zapowiada się na to, że cokolwiek się kiedyś zmieni. Mare pracuje w Pałacu Srebrnych, w centrum tych, których nienawidzi najbardziej. Szybko odkrywa, że pomimo swojej czerwonej krwi, sama posiada śmiertelną moc. Taką, która grozi zniszczeniem kontroli Srebrnych. Ale moc to niebezpieczna gra. A kto jest w stanie wygrać w podzielonym przez krew świecie?/bookgeek.pl

Dlaczego tę książkę, jeszcze przed premierą, uwielbiały tłumy? Odpowiedź jest prosta- przez świat stworzony przez autorkę. Sięgam po „Czerwoną Królową”, zaczynam ją czytać i nawet, jeśli początkowo mnie ona nie wciąga, to czytam i czytam, aż w końcu brakuje mi stron. Świat oczarowuje, chociaż po oczach aż bije podobieństwo z innymi powieściami młodzieżowymi – wybór królowych jak w „Rywalkach”, rewolucja jak w „Igrzyskach śmierci” oraz ta jedyna, co zbawi świat jak w „Cieniu i kości”. Ale pomimo analogii i tak, jakimś cudem, podoba mi się cała koncepcja świata. Podział klasowy na Czerwonych i Srebrnych, oraz różnego rodzaju moce (bądź ich brak). Tylko, dlaczego tłumacz tak dziwnie przetłumaczył nazwy posiadaczy mocy? Żelazczyni? Siłaczka? Zieleniec? Cienisty? Psychik? Rozumiem problemy związane z przekładem angielski-polski, jednak i tak nazwy te działały mi na nerwy.

A jeśli już jesteśmy przy nerwach, to również bohaterowie potrafili doprowadzić mnie do wrzenia. Mare, oczywiście jak się można spodziewać, jest silna, niezależna, sprytna i odważna. W każdej książce dystopijnej znajdziemy taką bohaterkę. Królowa jest złą wiedźmą. Książę nr 1 jest zakochanym po uszy, przystojnym wojskowym. Książę nr 2 jest przebiegłym i zazdrosnym bratem. Wszystko to już było. I to nie raz, nie dwa, a niezliczoną ilość razy. Do tego rebelianci? Pamiętacie tych z „Rywalek”? Nie różnią się za bardzo od siebie.

„(…) jestem czerwoną więźniarką ukrytą za srebrną kotarą, której pod żadnym pozorem nie wolno odsunąć. Jeśli zawiodę, jeśli się potknę, zapłacę za to głową. A wraz ze mną i inni.”

Styl i język się nie wyróżniają. Są to proste formy, niezbyt barwne opisy i dialogi, które czasami brzmią jak z taniej telenoweli, a nieraz jak filozoficzne rozważania. Jednak muszę (po raz kolejny) przyznać, że jest to styl niezmiernie wciągający. Zapewne dlatego, że jest dostosowany do młodych czytelników. Autorka, pomimo braku finezji językowej, potrafi nakreślić świat prosto i atrakcyjnie, dzięki czemu książka nie zanudza, a w ostatecznym rozrachunku wszystko jest klarowne i zrozumiałe.

Reasumując: Książka nie jest czymś oryginalnym i niepowtarzalnym, jakby można było się spodziewać po pięknej okładce i marketingowej otoczce. Bohaterowie nie zaskakują, wszystko kończy się jak amerykański blockbuster i kolejna hollywoodzka produkcja. A szkoda, bo naprawdę powieść potrafi wciągnąć i nie dać chwili wytchnienia. Szczerze mogę przyznać, że „Czerwona królowa” jest książką dobrą, poszerzającą horyzonty, ale niestety brak w niej oryginalności, której ja osobiście wymagam od dystopii.

Książka pochodzi od bookgeek.pl, bardzo dziękuję tej stronie za rozpoczęcie współpracy ze mną i mam nadzieję, że Wam też drodzy czytelnicy będzie się to podobać, tak jak mnie 🙂 Ale jestem podekscytowana! Zapraszam na oficjalną stronę i na oficjalna recenzję:

bannerZUZ2


Mało oryginalna

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s