Recenzja #78: Było dobrze a zrobiło się jeszcze lepiej.

rywalki-tom-3-jedyna-b-iext26104896

Tytuł: Jedyna
Autor: Kiera Cass
Seria: Elita(?)
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 334
Cena empik.com: 33,99 zł

Jedyna to przewrotny tytuł. Jedyna decyzja Maxona. Jedyna zwyciężczyzni. Jedyna szansa na zmianę Illei. Wiecie, że nienawidzę finałów serii? Takie rozstania są zbyt bolesne. To była Jedyna taka seria.

America jest jedną z czterech dziewcząt, które utrzymały się w ścisłej czołówce Eliminacji. Ukochana przez zwykłych ludzi, znienawidzona przez obecnego króla, dziewczyna wciąż nie jest pewna swych uczuć. A jednak nadchodzi moment ostatecznego wyboru, tym trudniejszego, że cały los Illei może spoczywać właśnie w rękach Ami./lubimyczytac.pl

Za co pokochałam Americę? Za to, że jest nie do zatrzymania. Pokochałam ją, bo potrafiła z każdej sytuacji wyjść i pozostać sobą. Pokochałam ją bo się buntowała i nie przejmowała konsekwencjami. Była jedną z tych bohaterek, które uwielbiam, bo są silne i niezależne. Bo mają o co walczyć i cel do którego dążą. Do tego Maxon w końcu pokazał swoje prawdziwe męskie oblicze. Tak to był dla mnie miłym, ciepłym, uroczym chłopczykiem a tutaj pokazał że potrafi przejąć kontrolę nad sytuacją. I dzięki Bogu! Nie ma w tej części dużo Aspena. Za to pojawiają się buntownicy i to dużo buntowników…

Fabuła, w końcu! Nie skupia się tylko na eliminacjach a na rewolucji i zniesieniu kast. Kiera Cass w końcu zrobiła to o co prosiłam, czyli wznieciła zamieszki, zabiła kilka osób a potem wszystko skończyło się w morzu łez i krwi. Reality show wciąż oczywiście jest – 4 dziewczyny i jeden facet? Coś musi się dziać. Ale na szczęście nie jest to typowa baśń z księciem w tle, a pokazanie tyranii świata. I to mnie urzekło. Autorka pokazała, że stać ją na wiele więcej i tego od niej będę oczekiwać w kolejnych częściach.

Styl pisania autorki jest bardzo młodzieżowy, język jednak jest niewyszukany – prosty i klarowny. Dialogi czasami ściągnięte prosto z bajek disneya, jednak da się na to przymknąć oko.

Reasumując: Finał serii jak najbardziej na tak, jednak końcówka… Zbyt dla mnie „baśniowa” – happy ever after? Nie powinno tego być w świecie Illei, jednak może czwarta część mnie trochę uspokoi. Czekam na nią z niecierplowością! Cała seria na początku, przyznam szczerze, była dla mnie niewiadomą, bo można było ją zniszczyć przeradzając ją w wielki romans z księciem i białym koniem, albo zrobić z nią kompletnie odwrotnie i bardziej ukazać rewolucję. I cieszę się, że autorka spełniła moje ciche błaganie o zrobienie z tego antyutopii na miarę bestsellera dla młodzieży. Pozostaje mi tylko odliczać dni do wydania czwartej części. Przybijam pani piątkę pani Cass, albo bardziej szóstkę – 6/6.

Książka pochodzi z zasobów własnych.

Mało oryginalna

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s