Recenzja #73: Oczywisty fakt: Kocham Teherah Mafi.

julia-trzy-tajemnice-b-iext26015971

Tytuł: Julia. Trzy tajemnice
Autor: Teherah Mafii
Seria: Julia
Wydawnictwo: Moondrive(Otwarte)
Ilość stron: ok.130
Cena empik.com: 30,49 zł

Trzy tajemnice. Odkrywam świat bohaterów na nowo tylko przez trzy nowele. Kilka rozdziałów, które znów rozdarły moje serce i otworzyły ranę na nowo. Zaczęłam tęsknić za Teherah Mafii i niestety skończyło się to tym, że zaczęłam serię o Julii od początku.

Destroy Me.
Widzimy Warnera na nowo. Poznajemy jego obsesję na nowo. Obsesję na temat Julii. Obsesję na temat dziewczyny, którą pokochał. Przez to kocham go bardziej. O ile się da. Jest dla mnie to postać tak cudownie skrojona i tak idealna w swojej budowie, że chciałabym by się obok mnie zmaterializowała. Teherah Mafii przeszła samą siebie tworząc tą postać. Stworzyła w Warnerze takie emocje, które kroiły mi serce na kawałeczki. Nie potrafiłam się powtrzymać i musiałam przeczytać Destroy Me jeszcze raz. A potem kolejny i kolejny, aż strony sie przetarły. Warner jesteś idealny, proszę zmaterialzuj się w prawdziwym świecie.

Fracture Me.
Już wiem dlaczego w drugiej części tak bardzo znielubiłam Adama. Wszystko tłumaczy ta nowela. Dzięki temu wiem już jak on na nia patrzył, jak na łabędzia origami, który przy podmuchu się złamie. Jak na dziewczynę, która nic nie potrafi zrobić i osiągnąć. Jak na kogoś kto potrzebuje strażnika. Ale Julia przestała taka być, dlatego była dla mnie taką idealną bohaterką. Dziękuję pani Mafii, za stworzenie Julii dzielnej i ambitnej, a nie płochliwej. Gdyby mieszkała pani w Polsce pewnie byłybyśmy najlepszymi przyjaciółkami, bo czyta mi pani w myślach.

Dziennik Julii.
Wydaje mi się czy to są myśli samej autorki? Są przepełnione taką rozpaczą, cierpieniem i trwogą. Są tak pięknie napisane i tak cudownie zaprezentowane. Porówniania są tak barwne i piękne, że aż chce się czytać. Ale przede wszystkim pokazuje to Julie w zupełnie innym świetle. Jako dziewczynę naprawdę samotną ale też wolną. Chcącą wolności i walczącą o nią. Jestem dumna, że ktoś tworzy takich dobrych bohaterów. Jestem dumna, że takie książki sa na rynku.

Reasumując: Rana na nowo się otworzyła. Pozbierałam się po ostatniej części, by znów runąc w kawałkach. Ale jestem też szczęśliwa, że ci bohaterzy wciąż żyją. Jestem szczęśliwa, że pani Mafii kocha ich równie mocno jak ja i wie, że jej czytelnicy potrzebują tych bohaterów. Pani Mafii poproszę o kolejną serię antyutopijną. Poproszę o jakąkolwiek książkę. Chce czytać pani książki. Chce je wszystkie znać i poznać wszystko co siedzi pani w głowie. Proszę proszę proszę!

Książka pochodzi z zasobów własnych.

Mało oryginalna

Advertisements

3 thoughts on “Recenzja #73: Oczywisty fakt: Kocham Teherah Mafi.

      1. Haha w sumie powiem Wam, że ja też kupuje często ze względu na okładkę. Jednak często trafiam na bardzo słabe książki, więc staram się tego oduczyć. A seria o Julii jest jedną z nielicznych, która ma piękne okładki i wnętrze! 😀

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s