Recenzja #72: Bójcie się Mary Dyer! I za żadne skarby nie wydawajcie na nią pieniędzy!

mara-dyer-tajemnica-b-iext26114806

Tytuł: Mara Dyer. Tajemnica
Autor: Michelle Hodkin
Seria: Mara Dyer.
Wydawnictwo: YA!
Ilość stron: około 400
Cena empik.com: 34,99 zł

Okey, zacznijmy od tego, że Mara Dyer zapowiadała się idealnie. Główna bohaterka miała mieć problemy psychiczne, po tym jak jej przyjaciółki umierają. Potem miała poznać świetnego playboya i miała z nim spędzić najlepsze chwile swojego życia. A następnie miała odkryć w sobie jakieś paranormalne zdolności. Zapowiadało się cudownie… Przez całą powieść zadawałam sobie jednak pytanie: „Co ja do cholery czytam?!”

„-Musisz być artystą albo szaleńcem, istotą o nieskończonej melancholii, aby wypatrzyć od razu małego demona pośród pełnowartościowych dzieci.”

Każdy kryje w sobie tajemnicę, wystarczy ją obudzić.
Kim jest Mara Dyer?
W tajemniczych okolicznościach giną dwie dziewczyny, przyjaciółki głównej bohaterki. Wygląda na to, że ich śmierć została przepowiedziana, ktoś wiedział co si się wydarzy.
Powieść z paranormalnym twistem i przesłaniem: pozory mylą. Spodoba się nastolatkom płci żeńskiej, szczególnie, że główna bohaterka – wbrew przestrogom – zakochuje się w najbardziej nieodpowiednim i intrygującym chłopaku ze szkoły./lubimyczytac.pl

Książka miała mieć świetną fabułę. „Miała”. Fabuła jest tak źle skrojona i poukładana, że aż chce się płakać bo widać w tej powieści potencjał. Naprawdę duży potencjał. Jednak został on po prostu zdeptany i wyrzucony do kosza! Nie dość, że wątki które powinny wyjść na wierzch na wierzch nie wychodzą, to do tego głównym wątkiem staje się romans. Rozumiem – powieść młodzieżowa, no ale proszę Was! Młodzież też chce poczytać dobre książki, nie tylko romanse, kiedy możnaby sprawe rozwiązać całkowicie inaczej. Do tego nie zgadzają się daty- w pewnym momencie jest sobota, potem jest wtorek, bohaterka mówi, że musi iść do psychiatry, a potem znów jest sobota i ona znów mówi, że musi iść do psychiatry. Wiem myślcie, że to specjalny zabieg ale tak nie jest. A jeśli jest to bardzo źle zaprezentowany. Końcówka jest fatalna, po prostu iście szatańsko fatalna! Tak książek się nie kończy pani Hodkin. Nikt nie przeczyta pani drugiej części!

„-Nie mam żadnych pragnień: Mogę zrobić wszystko. Wszystko jest mi obojętne. Jakkolwiek na to patrzeć jestem hohsztaplerem. Aktorem odgrywającym własne życie.

Bohaterka jest dobra na początku. Wprowadzona zostaje świetnie potem robi się trochę gorzej a potem jest kompletna masakra. Jedyna dobra rzecz w Marze to jej moc, resztę możemy wywalić. Autorka jakby nie wiedziała na co ma się zdecydować na chorobe psychiczną czy jednak normalną dziewczynę? Miota się i to z marnym skutkiem. Co tu dużo mówić na temat Noaha, który jest playboyem, który znalazł swoją jedyną dziewczynę i jej nie dotyka nawet. Playboy nie dotyka!!! Tego nie można mówić, to poiwnno być zakazane. Do tego dochodzą bohaterowie, którzy się pojawiają i znikają nic nie dodając do fabuły. Równie dobrze mogłoby ich nie być. A rodzina Mary? Taka rodzina nie istnieje! Prosze o trochę realizmu!

Nie chce mówić nic na temat stylu i języka, bo to zbyt boli. Do tego dialogi, które dla moich oczy były rażące. Opisy, od których bolałay stawy. Istna makabra!

„-Ostrzegano mnie przed tobą, wiesz?
[…]
-A jednak tu jesteś.”

Reasumując: Początek jest dobry, naprawdę. Potem zaczyna się wszystko psuć. Tak jakby autorka miała wenę na początku powieści a potem stopniowo ją traciła i pisała to co jej ślina na język przyniesie, albo bardziej wyobraźnia na opuszki palców. Mara jest dla mnie istną marą a Noah chłopakiem roku nie zostanie. Jak ta książka ma ocenę 7,9? I jak może być bestsellerem? Jestem zmasakrowana po tej powieści, straciłam wiarę we współczesne młode pisarki. Nie ma przyszłości dla pisarstwa młodzieżowego. Zabijcie mnie jeśli się mylę. Ocena to 0/6 – tak jest taka ocena! Nie sięgajcie po Marę Dyer bo grozi to zniszczeniem papieru i zawałem. Dziękuję bardzo pani Hodkin ale lepiej nie pisać nic więcej.

Książka pochodzi z zasobów własnych.

Mało oryginalna

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s