Recenzja #70: Święta Oliwia nowym Batmanem?

santa olivia 2

Tytuł: Santa Olivia
Autor: Jacqueline Carey
Seria: Brak
Wydawnictwo: Piąty peron
Ilość stron: 392
Cena empik.com: 31,99 zł

Przymierzałam się do kupienia tej książki niezliczona ilość razy. Raz odpychała mnie ocena na lubimyczytac.pl(ah ta moc internetów i recenzji), potem sobie uświadomiłam, że nie podobała mi się pierwsza część serii o Kuszielu. Odmawiałam sobie i odmawiałam, aż nie znalazłam jej za 10 złoty na przecenie. A teraz wypominam sobie, że nie sięgnęłam po tą książkę wcześniej.

„Nie wiem skąd mi się wzięło to uczucie do ciebie. Nie pasuje. To nie jest część planu.”

Mówili, że figura Matki Boskiej Bolesnej zapłakała krwawymi łzami w dniu, gdy zaraza zawitała do Santa Olivia. Mówili, że Bóg odwrócił twarz od rodzaju ludzkiego. Mówili też, że święci pamiętają to, o czym Bóg zdążył zapomnieć, jeśli chodzi o ludzkie cierpienie. W Santa Olivia nie ma litości. Nie ma stąd także ucieczki. W odizolowanej strefie buforowej między Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem, pozbawieni praw obywatelskich mieszkańcy niewielkiego miasteczka są bezsilni wobec losu. Aż pewnego dnia narodzi się wśród nich ktoś niezwykły – córka Człowieka-Wilka, będącego dziełem inżynierii genetycznej. Człowiek-Wilk miał stać się bronią doskonałą. Stworzono go nadludzko silnym, zabójczo szybkim, niezwykle wytrzymałym. Nigdy nie zaznał uczucia strachu. Nosząca imię na cześć zaginionego ojca, Loup Garron odziedziczyła te cechy. Widząc przyjaciół i sąsiadów cierpiących z rąk uzbrojonych okupantów, Loup nie potrafi pozostać obojętna. Postanawia pomścić ich krzywdy. Wspierana przez garstkę miejscowych sierot, skryta pod przebraniem, wymierza sprawiedliwość stojącym ponad prawem. Loup wie, że jeśli da się złapać, straci nie tylko wolność, ale również życie./lubimyczytac.pl

„To bez znaczenia. Po tobie wszystko jest jak tania tequila.”

Świat stworzony przez autorkę jest bardzo oryginalny i barwny. Nie chodzi tylko o to, że jest bardzo realistyczny patrząc na dzisiejsze wiadomości(Ebola znów atakuje!), chodzi też o zaprezentowanie go. Santa Olivia, Posterunek, który został odgrodzony od reszty kraju, kit wciskany wzystkim mieszkańcom, że nie ma nic na zewnątrz, że wciąż istnieje zagrożenie. A do tego generał, który uwielbia boks i wymyślił konkurs o wolność właśnie związany z nim związany. Zakochałam się w tym świecie. Te wszystkie patrole, niebezpieczeństwo. Wszystko układa się w taką genialną, świetna całość. A do tego główna bohaterka, która jest genetycznie zmodyfikowana! Coś genialnego!

„Chciała tylko, by zostawili ją w spokoju, pozwolili leżeć skulonej, w bezruchu, wiążącej ból w jednym miejscu, bo czuła się tak, jakby miał eksplodować milionem odłamków, jeśli tego nie zrobi.”

Co do Loup. Lubię ją. Jednak wolałabym by była bardziej ludźka, by więcej mówiła. Nie mówię, że to źle, że była taka a nie inna, bo to potęgowało efekt jej odmienności, ale szukałam w niej uczuć. Wiecie jak nie lubie braku emocji w książce. Ale emocje nadrabiała mi Pilar. Piękna, cudowna Pilar, która uwielbiała mężczyzn a okazała się kochanką Loup!(kurde, zdradziłam za dużo!). Ksiądź, który przeklina, plus zakonnica, która dymi jak komin, do tego jeszcze cała ekipa dzieciaków z sierocińca, daje świetną mieszankę wybuchową, której nie da się nie pokochać.

„Może Bóg rzeczywiście działa w kurewsko tajemniczy sposób.”

Styl i język autorki jest gładki. Obfituje w przekleństwa, podteksty i świetne opisy scen erotycznych(Uważajcie! nie czytajcie Santa Olivii przy ludziach, zapytają się wam, dlaczego nagle jesteście czerwoni jak burak, wiem z doświadczenia!). Do tego dialogi sa wartkie i przenikają się. Jak na kobietę(ha!) bardzo dobre opisy scen walki – to się chwali.

„Można cię zranić dziecino. Widziałam jak cierpisz.”

Reasumując: Podobało mi się. Świat jest oryginalny, niepowtarzalny i bardzo realistyczny. Bohaterowie są oryginalni, niepowtarzalni i bardzo realistyczni. Wszystko w tej powieści takie jest. Zaczynam na powrót wierzyć w Jacqueline Carey – może znów sięgnę po cykl o Kuszielu? Hm? Jeśli uwielbiacie dystopię. Jeśli szukacie czegoś nowego i bardzo nowatorskiego to Santa Olivia wam się spodoba. Pokochacie Santa Olivie. Dla mnie, żeby nie było, że wszystkie dystopie dla mnie mają maxa to daje 5+/6! Patrzcie jakie niespodziewane, taka ocena bo po prostu nie dociera do mnie fakt, że Pilar i Loup… no wiecie:P

Książka pochodzi z zasobów własnych.

Mało oryginalna

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s