Recenzja #64: Strzeżcie się wron.

Morderstwo-wron-Tom-2-Inni_Anne-Bishop,images_big,31,978-83-62577-39-2

Tytuł: Morderstwo Wron
Autor: Anne Bishop
Seria: Inni
Wydawnictwo: Initium
Ilość stron: 430( :C )
Cena empik.com: 35,49 zł

Jeśli ktoś zapyta mi się, co kocham w Anne Bishop, odpowiem: Wszystko. Świat. Bohaterów. Akcję. Tajemnice. Bezpośrednie dialogi. Idealnie poprowadzony wątek. Jednak czy znajduję to w drugiej części Innych? Po części tak. A po części niestety nie.

„-Kłopoty zwykle wydobywają na powierzchnię to, co było ukryte.”

Zdobywszy zaufanie Terra Indigena zamieszkujących Dziedziniec w Lakeside, Meg Corbyn stara się żyć według ich zasad. Jest człowiekiem, więc powinni ją traktować jak zwierzynę, ale jako cassandra sangue posiada dar wieszczenia przyszłości, który czyni ją kimś wyjątkowym.
Gdy na ulicach pojawiają się dwa nowe narkotyki, dochodzi do coraz częstszych konfliktów ludzi z Innymi. Ich rezultatem są ofiary po obu stronach, dlatego gdy Meg śni o krwi i czarnych piórach na śniegu, Simon Wilcza Straż – zmiennokształtny przywódca Dziedzińca w Lakeside – zastanawia się, czy jej sen dotyczył przeszłych ataków, czy tych, które dopiero nastąpią.
Meg zaczyna coraz częściej odczuwać potrzebę wieszczenia, a tymczasem Inni i nieliczni ludzie, którzy żyją wśród nich, muszą wspólnie pokonać człowieka usiłującego odebrać im wieszczkę krwi – a także powstrzymać niebezpieczeństwo, które grozi zagładą./lubimyczytac.pl

Nie spodziewałam się, że to kiedyś nastąpi, że po prostu będę miała problem z jakąkolwiek książką Anne Bishop. Jednak akurat, może nie w tej części a może w całej serii tkwi problem. Powiem tak: fabuła jest świetna. Świat jest przepiękny i dopracowany w każdym calu. Jednak czegoś mi brakuje. Mogłabym powiedzieć, że Daemona Sadiego i Lee, jednak to byłby cios poniżej pasa. Poprzednie części, były światami stworzonymi przez Bishop i ten też taki jest, jednak ma centrum w naszym teraźniejszym świecie. Być może to mnie trapi. Być może nie. Fabuła jednak trzyma wysoki poziom i wkoncu rozprawili się z Kontrolerem! YEY! MEg powinna w końcu poczynić kroki w stronę Simona, bo to się staje irytujące. Jednak oceniając fabułe w całości oceniam naprawdę wysoko, bo wciągnęła mnie bardziej niż pierwsza część.

„Zaproszony gość jest niejadalny, upomniał się w myślach Simon”

Lubię Meg. Nie mogę powiedzieć, że nie. Jest odważna, trochę infaltylna, jednak bardzo tajemnicza i dla mnie ciekawa. Jest nieobliczalna. Nie potrafię przewidzieć jej przyszłych ruchów. Do tego dochodzi jej stado i moja ulubiona Mary Lee, którą uwielbiam. Simon różni się od innych męskich postaci, jest bardziej dziki, jednak analizuję wszystkie za i przeciw z zimną krwią. Tylko czemu nie potrafi stwierdzić, ze naprawdę zależy mu na Meg? Postacią męską, którą bym chciała „dogłebi zgłębić” jest Vlad, o którym w tej części jest bardzo mało, co mnie martwi. Mam nadzieję, że w trzecim tomie w końcu lepiej go poznam, tak samo jak Mary Lee.

Nie będę się wypowiadać o stylu i języku, bo przecież wiadomo, że to jest autorka, do której wszystkie inne powieści porównuje. Chciałabym miec taką lekkość pióra. Taką manierę pisania. Chciałabym żyć w głowie Annne Bishop.

„-Dzieło Namid równocześnie straszne i cudowne.”

Reasumując: Pokochałam tę serię, tak jak każdą inną Bishop. Jednak oczekuję od niej więcej. Oczekuję, czegoś co mnie zwali z nóg i przygwoździ do ziemi. Oczekuję wielkiej bomby atomowej i mam nadzieję, że dostanę ją w kolejnej części. Bardzo polubiłam Meg, chciałabym ją kiedyś spotkać, a jeszcze bardziej jej stado, bo to ono mnie najbardziej interesuje. Z Simonem Wilczą Strażą, lepiej żebym się nie spotykała, bo wystąpiłby konflikt charakterów. Anne Bishop ma wielką wyobraźnię, wyobraźnię, która przerasta wszystko inne. Przerasta każdą inną powieść jaką czytałam. Za co ją kocham? Za wszystko. Za to, że tworzy światy, w których sama bym chciała żyć. Oczywiście ocena jest taka jak zawsze – jestem ciekawa czy kiedyś dam jej niżej?

Książka pochodzi z zasobów własnych.

Mało oryginalna

Advertisements

2 thoughts on “Recenzja #64: Strzeżcie się wron.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s