Recenzja #58: Potwierdzenie faktu, że uwielbiam dystopię.

169596-352x500

Tytuł: Piąta fala
Autor: Rick Yancey
Seria: Piąta fala(?)
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 502
Cena empik.com: 32,49 zł

Czemu znowu czytać antyutopię? Weźcie mnie zastrzelcie. Nie można cały czas kupować ten sam gatunek ksiażek. Jednak naprawdę warto było kupić Piątą falę. Było BARDZO warto!!!

„Szaleństwo to nowa normalność”

Czy ludzkość jest w stanie stawić czoła inwazji obcej cywilizacji tysiąckrotnie bardziej zaawansowanej niż nasza?
Nie.
Wystarczyły cztery fale kosmicznej inwazji, by z siedmiu miliardów ludzi ocalała zaledwie garstka. Rozrzuceni w różnych miejscach okupowanej planety walczą o przetrwanie. Od wymarłych miasteczek, przez płonące metropolie, po obozy uchodźców i tajne bazy wojskowe – każdy z bohaterów powieści Yanceya próbuje przetrwać i zrozumieć, co się stało i kim są kosmici, który postanowili wymordować całą ludzkość./lubimyczytac.pl

„Noce nie były zwyczajnie ciemne, tylko całkowicie pozbawione światła. Wyobrażałam sobie, że tak właśnie wygląda świat widziany oczami zmarłych.”

Recenzje mówiły o dwóch narracjach – ze strony Cassie i Zombie. Byłam bardzo źle nastawiona do czegoś takiego. Nienawidzę gdy bohaterowie się zmieniają, wolę jednego napisane porządnie, a nie dwóch napisanych nieporządnie. Ale! Okazalo się, że aż się miło czytało ze strony Cassie jak i ze strony Zombie, bo byli w kompletnie odrębnym stanie psychicznym jak i kompletnie innym miejscu na mapie. A do tego tajemnica pochodzenia Zombie, która rozwiązuje się w mega świetny sposób. Co do charakterów, to Cassie naprawde potrafi zabić człowieka – co jest bardzo zdziwiające jak na dziewczynę – czyli jest świetnym badassem. A Zombie jest jednym z lepszych łamaczów serc jakich znam z książek. Bohaterowie mnie urzekli.

„Kiedy wyciągnęli nam wtyczkę, odbiło nam trochę bardziej niż zwykle.”

Fabuła. Nie naciągana. Nie przerysowana. Po prostu jedno słowo: idealna. Jestem oczarowana światem jaki stworzył autor. To jest jeden z lepszych światów dystopijnych. Fabuła zaskakuje i to nie jeden raz. Do tego pojawia się romans, który jednak jest tylko wątkiem pobocznym, niczym więcej(za co dziękuje Bogu). Fabuła jest naprawdę dopracowana, w każdym najdrobniejszym szczególiku. Aż boli wyobraźnia autora.

„Wiecie, po czym rozpoznaje się, że jest się blisko miasta? Po zapachu. Miasta można zwietrzyć z odległości wielu kilometrów. Pachniały dymem, ściekami i śmiercią.”

Styl jest po prostu IDEALNY! Autor pisze tak, że wbija w fotel. Pisze tak jakby taki świat naprawdę istniał. Pisze tak dobrze, że aż jestem zazdrosna o jego talent. Opisy są bardzo dokładne i barwne. Dialogi współgrają ze sobą świetnie.

„Znacie to uczucie, kiedy wydaje się wam, że macie jakiś wybór, ale tak naprawdę nie macie żadnego? Samo istnienie alternatywy niekoniecznie musi mieć wielkie znaczenie w twojej sytuacji.”

Reasumując: Dlaczego nie sięgnęłam po Piątą falę wcześniej? Bo byłam głupia. Ta książka zwaliła mnie z nóg. Zagnieździła się w mojej głowie i nie chciała wyjść. Nie mogłam sięgnąć po kolejną ksiażkę, bo wciąż żyłam w świecie Cassie i Zombie. Jestem oczarowana i dziękuje panu Yanceyowi, za tak świetną podróż w tak cudowny(jednak brutalny i mroczny) świat Przybyszów. Daje 6/6 – za to kocham dystopię, za oryginalność świata i wachlarz możliwości. Czekam na drugą część, umierając z pragnienia dowiedzenia się co dalej. Albo po prostu dlatego by znów poczuć te mętlik w głowie po zakończeniu powieści.

Książka pochodzi z zasobów własnych.

Mało oryginalna

Advertisements

5 thoughts on “Recenzja #58: Potwierdzenie faktu, że uwielbiam dystopię.

    1. Byłam bardzo sceptycznie nastawiona, jednak mówię Ci od pierwszej strony już jesteś wciągnięta i już głową siedzisz w tamtym świecie! A do tego styl pisarza… po prostu cud, miód malina! 😛

      Lubię to

  1. Całkowicie się zgadzam! 😉 Książka jest rzeczywiście bardzo dobra – taki diamencik wśród gasnących już pod względem pomysłowości książek dystopijnych, które wychodzą ostatnimi czasy. Wszystkim, którym podobała się „Piąta fala”, polecam też „Feed” Miry Grant – jedna z najlepszych i najbardziej nieprzewidywalnych książek w tym gatunku, z jakimi się spotkałam. 😀

    Lubię to

    1. Nie czytałam, muszę przeczytać! 😀 I tak zgadzam się, że Piąta fala naprawdę wybija się ponad wszystkie książki 🙂

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s