Recenzja #56: Rywalizacja o miłość? Nic prostszego, chyba, że kochasz innego.

224912-352x500

Tytuł: Rywalki
Autor: Kiera Cass
Seria: Rywalki(?)
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: ok. 350
Cena empik.com: 35,49 zł

Nie można się sugerować recenzjami. Może recenzjami tak, jednak oceną na empiku, czy na lubimyczytac.pl na pewno nie. Można różnie trafić, tak jak ja np. z Mrocznymi umysłami. A co to ma do Rywalek? Że tak naprawdę nie wiem co mam o nich myśleć.

„Ty sobie nie dajesz rady z płaczącymi kobietami, a ja nie radzę ze spacerami u boku księcia.”

Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Selekcja jest szansą ich życia. To dzięki niej mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Selekcji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona. Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Amelią Singer. Dla Amelii Selekcja to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z Aspenem – jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie. 
Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, Amelia zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić…/empik.com

„Czasami, aby coś ukryć, najlepiej robić to na oczach wszystkich.”

Powiedzmy sobie szczerze, że fabuła przypomina tępą i płytką książkę dla nastolatek poniżej 14 roku życia, które wciąż nie są zdycydowanie pomiędzy księciem Filipem ze Śpiącej Królewny a Leonem z Violetty(młodsza sąsiadka się na coś przydała jednak!). Jednak mogę z dumą przyznać, że tak nie jest. Pojawią się inne wątki, które są być może w tle, ale takie delikatne wtrącenie ich dało naprawdę świetny obraz całej antyutopijnej wizji autorki. Problemem jest główny wątek powieści. Czyli ta wredna miłość zwykłej dziewczyny do księcia. Ale spodobało mi się to! Przypomniało mi o młodych latach(haha!) kiedy marzyłam o tym, żeby spotkać wróżkę, która wyczaruje mi powóz z dyni.

„Dotyk jego warg sprawił, że się uśmiechnęłam, a ten uśmiech pozostał ze mną na długo.”

Bohaterowie. No właśnie, bohaterowie. Ami jest… bardzo zagubioną postacią. Przez „zagubiona” myślę o tym, że nakłada się na nią mnóstwo cech, które się same z sobą wykluczają. To jest tak, jakby autorka nie potrafiła zdecydować jaka naprawdę ma być Ami – czy ma być dzielna wojowniczką, czy może nieśmiałą marzycielką? Ale znowu, podobało mi się to. Autorka pokazała, że niektóre wojowniczki mają kruchą duszę, a romantyczki silny umysł. Jednak czasami Ami wkurzała. Często jej romantyczność mnie naprawdę dobijała, bo była aż zbyt naiwna. Co do księcia – hm. mógłby być bardziej wredny i stanowczy, jednak jest księciem z bajki o którym każda dziewczyna marzy. Co do drugiej postaci męskiej – powiedzieć tylko mogę, że zbyt bardzo przypomina mi charakter Ami.

„Jeśli twoje życie naprawdę stanęło na głowie, to znaczy, że ona musi gdzieś tu być. Prawdziwa miłość zwykle jest okropnie niewygodna.”

Styl i język. No tutaj mogłabym nieźle pojechać po autorce. Jednak nie zrobię tego, bo książkę czyta sie miło i przyjemnie. Czasem składnia zdania kuleje, jednak ogólnie jest dobrze. Dialogi przynikają się, co jest dobre, jednak są bez większej finezji, czyli kawały są tak suche jak sucharki, jednak czasami miałam dziwny uśmiech pod nosem. CO do opisów – sceny miłosne, słabo. Ale opisy sukni, czy pałacu, albo rekacji bohaterek – świetne.

„Potem zniknął w nocy. I ponieważ ten kraj jest, jaki jest, z powodu tych wszystkich reguł, które trzymały nas w ukryciu, nie mogłam nawet za nim zawołać. Nie mogłam mu powiedzieć, że go kocham. Ostatni raz.”

Reasumując: Świat jest naprawdę dobry. Bardzo dopracowany, bardzo delikatnie wprowadzane są wątki rebeliantów czy tego jak powstało Królestwo. Jednak wydaje mi się, że miał wiekszy potencjał. Fabuła również. Autorka mogła wykorzystać ten pomysł prześwietnie! Mogła zrobić bale, wtrącić kilka pikantniejszych kawałków, jakiś mocny alkohol i mroczne tajemnice księcia czy drugiej postaci męskiej, jednak tego nie ma. Powiem tak: fabuła jest sucha. Autorka postawiła tylko na dwa pomysły: rywalizację i rebeliantów. Jednak gdyby pojawiły się inne wątki – ale ta powieść byłaby smakowita!!! Ale było nieźle, szybko się czyta, fabuła wciąga i tłucze się o mózgoczaszkę, dlatego oceniam 5/6. Powieść roku to to nie jest, dużo jej do niej brakuje, ale czyta się mega dobrze. Dlatego polecam, tym którzy nie mają co robic w wolny wieczór i mają pod ręką akurat 34,50 – bo tyle książka kosztuje w Auchan 😛
Aha, jeszcze jedno. Wbrew temu co pisze, chętnie sięgnę po drugą część, chociaż końcówka książki była bardzo wymuszona.

Książka pochodzi z zasobów własnych.

Mało oryginalna

Advertisements

2 thoughts on “Recenzja #56: Rywalizacja o miłość? Nic prostszego, chyba, że kochasz innego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s