Recenzja #51: New world, new rules.

128657-352x500

 

Tytuł: Partials. Częściowcy
Autor: Dan Wells
Seria: Partials(?)
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 415
Cena empik.com: 34,99 zł

Ah by oderwać się od książek o rzeczywistej pani doktor od trupów i od pięknych sal balowych w Bath, znów zagłębiłam się w moją ulubioną tematykę czyli antyutopię i tak oto zrodzili się Częściowcy.

„Mój dowcip jest jak twoje nogi[…]. Byłoby egoizmem ukrywać go przed innymi.”

Rasa ludzka wymiera. Po wojnie z Partialsami, wyhodowanymi w laboratoriach, zmodyfikowanymi genetycznie żołnierzami, pozostała ledwie garstka ocalałych. Ale to nie krwawe walki zdziesiątkowały ludzkość. Partialsi, niewdzięczne dzieci naukowców, wypuścili śmiercionośny wirus, RM, który wybił ponad 99% ludności. Od ponad dekady na świat nie przyszło ani jedno zdrowe dziecko… W enklawie ludzi na Long Island panuje twarde prawo – każda kobieta, która ukończyła siedemnasty rok życia musi zajść w ciążę i urodzić dziecko. Z nadzieją, że właśnie ono przetrwa. Że będzie miało gen odporności na RM. I że dzięki niemu uda się stworzyć szczepionkę… Przez ostatnie lata asystująca w szpitalu Kira widziała już dość śmierci. Gdy Rada chce po raz kolejny obniżyć wiek reprodukcyjny, dziewczyna, mając już dość rozpaczy kolejnych młodych matek, zaczyna szukać rozwiązania problemu na własną rękę. Wiadomo, że wirus działa wyłącznie na ludzi, Partialsi pozostali odporni. Już od lat nikt nie widział ich oddziałów. Kira wierzy, że to właśnie w ciałach stworzonych w laboratoriach superżołnierzy znajduje się klucz do rozwiązania zagadki RM. Chce znaleźć i pojmać jednego z nich – nawet za cenę rozpętania kolejnej wojny…/lubimyczytac.pl

„Jestem silniejsza, niż próby, którym mnie poddają.”

Zamysł świata jest dobry, nawet bardzo – całe to gadanie o wirusie + śmiertelni wrogowie i to ze zdowojoną siłą! Bardzo udane. Fabuła też niczego sobie, muszę przyznać, ale znajdzie się kilka kruczków, które trochę mnie zabolały, bo znowu świetny pomysł a wszystko się popsuło, a wiecie dlaczego? Bo pisał tę książkę facet! Wątek miłosny – do bani. Ale reszta wątków dawała radę, tylko, że facet nie może pisać o kobietach, kiedy się na nich mało zna, mówię tutaj o głównej bohaterce, której rekacje był zbyt spłaszczone i tak przechodzimy ładnie do bohaterów.

„Szczęście wydaje się naturalnym stanem, gdy się go doznaje, i nieosiągalne, gdy się go nie doświadcza.”

Co do Kiry, to powiem tak: zbyt męsko-damska mieszanka. Raz zachowuje się jak rasowy mężczyzna by po chwili nagle się opamiętać i rozpłakać w niebogłosy jak legalna blondynka. Testosterom łączy się z estrogenem i powstaje wielka bomba, która wcale mi się nie podoba. Kira ma tak dziwne reakcje na niektóre wydarzenia, jej reakcje są tak nierealne, że aż groteskowe. Bardzo polubiłam Samma, jednak zniknął za szybko i za mało się z nim wydarzyło spraw damsko-męskich. A reszta bohaterów zlewa się w taką ciemną i niewyraźną masę.

„-Jednak muszę poszukać Marcusa.
-Ucałuj go ode mnie.
-Z języczkiem?
-Tylko trochę. Nie chce, żeby wziął mnie za zbyt łatwą.”

Styl i język niby poprawny, jednak widać, że to facet pisał Partialsów – wątek miłosny w ogóle mnie nie rusza. Dialogi są poprawne, często zabawne i bardzo młodzieżowe.

„-A zatem w tym właśnie rzecz, co? Jesteśmy tylko kolejnym zagrożonym gatunkiem w waszym zoo.”

Reasumując: Dlaczego Partialsi nie skończyli się inaczej? Ehh. Gdzie ten wybuch miłości? Gdyby kobieta pisała tą książkę wszystko potoczyłoby się inaczej i pewnie ścisnęloby mi serce, jednak wypadło na Dana Wellsa, który poradził sobie z Parialsami, jednak mogło to być lepsze. Ale sama fabuła i jeszcze do tego akcja i jeszcze raz akcja i rozwiązanie całej sytuacji i nie cackanie się z bohaterami, podobały mi się. Świat jest świetny, a o to chodzi w antyutopii, by zaskakiwać światem. Daje 5/6 – książka jest świetna, jednak wątek miłosny też jest ważny, przynajmniej dla mnie.

Książka pochodzi z zasobów własnych.

Mało oryginalna

Advertisements

2 thoughts on “Recenzja #51: New world, new rules.

  1. Mnie „Częściowcy” bardzo przypadli do gustu. Jestem już po lekturze całego cyklu i wywarł on na mnie naprawdę duże wrażenie – trudno o tak skomplikowaną fabułę rozłożoną równomiernie na 3 części, gdzie każdy element jest umieszczony nie przez przypadek. Masz rację – widać, że książkę napisał facet, ale nie sądzę, że działa to na jej minus 🙂 W tym cyklu wątek miłosny nie jest wątkiem głównym, miłość jest dopiero na którymś miejscu z kolei, to książka bardziej strategiczna, więc wybuchy miłości to nie tutaj 😉

    Lubię to

    1. Wiem wiem, ale np. takie rozwinięcie wątku jak w Piątej fali bardzo mi się podoba, a w Częściowcach on jest taki suchy… Ale książka mi się podobała nie mówię, że nie i chętnie sięgnę po kolejne części, tylko muszę zebrać kasę na angielskie wersje -.- Ale sam świat bardzo mi się podobał i to jest antyutopia więc jak miałaby mi się nie podobać? 😀

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s