Recenzja #34: Znów wracamy nad ocean

Znów wracamy nad ocean

smiercionosne-fale-tom-2-b-iext6219091

Tytuł: Śmiercionośne fale
Autor: Carrie Ryan
Seria: Las Zębów i Rąk
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Ilość stron: 430
Cena empik.com: 33,49 zł

Wiecie pewnie jak to jest czytać drugą część powieści i wymagać czegoś wielkiego. Albo przynajmniej czegoś co przyćmi drugą część. Gdy zaczynacie czytać i zauważać, że niestety chyba ta część nie spełni waszych oczekiwań myślicie: proszę, niech będzie chociaż na równi z pierwszą częścią! Mieliście tak? Ja miałam tak tym razem.

„Zasad nie ustalono bez powodu”

Mary, główna bohaterka pierwszego tomu pod tytułem „Las Zębów i Rąk” dociera do społeczności żyjącej nad brzegiem oceanu. Kim są? Dlaczego Siostrzeństwo tyle czasu okłamywało mieszkańców wioski? Na te i inne nurtujące czytelników pytania odpowie druga część cyklu pod tytułem „Śmiercionośne fale”.
Poznajemy w niej nastolatkę Gabrielle, która razem z matką mieszka w starej latarni sprzed Powrotu. Dotychczas wiodła względnie bezpieczne życie – jej miasteczko otoczone jest Barierą, której przekroczenie grozi najsurowszą karą, ale jednocześnie chroni ich przed Mudo. W świecie, po którym wciąż krążą hordy ogarniętych niewysłowionym głodem martwych, każda czynność podporządkowana jest względom bezpieczeństwa. Otoczeni przez śmierć ludzie muszą niejedno poświęcić, by przetrwać. Wystarczy jeden nieostrożny ruch, by utracić wszystko…
Niestety Gabrielle przyszło przekonać się o tym na własnej skórze. Dziewczyna w ciągu jednej nocy traci wszystko – przyjaciół, rodzinę, ukochanego. Nie wie już, kim jest, więc postanawia zaryzykować własne życie, by odnaleźć tego, który pokazał jej, czego naprawdę pragnie. Nawet jeśli nie ma już dla niego ratunku…

„W jednej chwili jesteś na samej górze i podziwiasz rysujące się przed tobą możliwości, nabierając w płuca energię życia… A potem spadasz. Tracisz kontrolę. Tego właśnie uczę się o tym świecie. Może ci coś dać, ale zawsze to odbierze.”

Gabry jest… no jest „ciepłą kluchą”, inaczej nie potrafię jej określić. Boi się wszystkiego, co do wszystkiego ma wątpliwości, nienawidzi łamać zasad i brać na siebie niepotrzebnego ryzyka. Jest dziewczyną która sama nie potrafi się obronić i myśleć. Najchętniej chowa się pod swoją kołdrą, pod poduszką i się stamtąd nie rusza. Dlatego jej nie lubiłam. Nienawidzę osób które nie potrafią wziąć się w garść i po prostu być odważne. Które nie potrafią brać spraw w swoje ręce. Być może potem charakter Gabry się zmienia, staję się bardziej pewna siebie, ale to wciąż nie jest to. Postacie męskie są jakby przerysowane z pierwszej części i okoliczności się zmieniają, jednak charaktery są prawie że identyczne. Zero progresu ze strony autorki.

„Nitki życia zawiązane w tak splątane supły, których nie potrafię teraz rozplątać.”

Fabuła jest znów o uciekaniu, miłości do dwóch chłopców na raz i depresji głównej bohaterki. Tylko właśnie – ZNOWU! Pojawia się kilka odskoczni i kilka wątków które minimalnie zmieniają fabułę, ale to tyle. Jednak na plus autorki znów jest to, że wszystko spowija mgła tajemnicy. Każdy bohater ma swoje sekrety i nie chce ich ujawniać. Fabuła jest jak ścieżka w środku Lasu – nie wiesz czy przypadkiem zaraz zza rogu nie wyskoczy ci Nieuświęcony inaczej nazywany Mudo. Kolejnym plusem jest świat stworzony przez autorkę. Jest to coś co samo w sobie jest genialnym pomysłem. Dlatego druga część nie jest taka zła jak się wydaje.

„-Nie ma sensu przechowywać wspomnień, które zadają ci tylko ból.
-Więc jaki jest sens doświadczania czegokolwiek?”

Styl i język przemawiają na korzyść autorki, bo potrafi wciągnąć naprawdę jest to coś co ma chyba w palcach. Każde zdanie wciąga głębiej i głębiej, jesteśmy coraz bardziej w historii, aż książka się kończy, ale dla nas aż za szybko, bo chcielibyśmy więcej i więcej. Dialogi bardzo dobrze dobrane do kreacji bohaterów.

„I zawsze już będę dziewczyną, która wszystko psuję. Tym trzymającym się na uboczu dziwakiem, który wie, że chciałby od życia czegoś więcej, ale za bardzo boi się, by po to sięgnąć.”

Reasumując: Książka jest dobra. Niestety nie zaskoczy nas – za bardzo przypomina pierwszą część. Jednak jeśli Las Zębów i Rąk was wciągnął i pokochaliście tamten świat, to nie zawiedziecie się na Śmiercionośnych falach. Jest to zmieniona wersja pierwszej części z bardzo irytującą główną bohaterką, która niektórym może się podobać. Mi akurat nie. Dlatego daję 4/6 – nie  było źle ale genialnie też nie było. Autorka z Lasem Zębów i Rąk może zrobić wiele genialnych rzeczy i może mieć wiele genialnych pomysłów na bohaterów – dlaczego nie może tego wykorzystać?

„-To znaczy, że nie możesz kochać kogoś, kogo tak naprawdę nie znasz?
-To znaczy, że jeśli nigdy nie starasz się zobaczyć kogoś takim, jakim jest naprawdę, nie kochasz go wystarczająco mocno.”

Książka pochodzi z zasobów własnych.

Mało oryginalna

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s