Recenzja #28: Odgrodzono teren Innych czerwienią

Odgrodzono teren Innych czerwienią

Pisane szkarłatem - Anne Bishop

Tytuł: Pisane szkarłatem
Autor: Anne Bishop
Seria: Inni
Wydawnictwo: Initium
Ilość stron: 558
Cena empik.com: 41,49 zł

Nie ma to jak pójść sobie do empiku i kupić sobie książkę swojej ulubionej autorki. Nowa. Pachnąca. Idealna! Uwielbiam to uczucie podniecenia w brzuchu, kiedy otwieram pierwszą stronę i zaczynam czytać! Oh, jak ja uwielbiam to uczucie!

„-Wrona w recepcji, szczeniak w sortowni, a na zewnątrz szalony Wilk – mruknęła do siebie – Czy ten dzień może być gorszy?
Najwyraźniej mógł – ale na szczęście Meg zauważyła robaka, którego Jake wrzucił jej na przeprosiny do herbaty, zanim go połknęła.”

Meg Corbyn jest jasnowidzącą szczególnego rodzaju – widzi przyszłość, jeśli rozetnie sobie skórę i pojawi się krew. Ten dar jest dla niej jednak przekleństwem, gdyż znajduje się w mocy Kontrolera, człowieka, który pragnie mieć stały dostęp do wizji Meg. Postanawia więc uciec, a jedynym bezpiecznym dla niej miejscem okazuje się Dziedziniec w Lakeside – dzielnica handlowa opanowana przez Innych.
Simon Wolfgard, zmiennokształtny, niechętnie zatrudnia Meg na stanowisku łącznika z ludźmi. Od pierwszej chwili wyczuwa, że dziewczyna coś ukrywa, poza tym jej zapach jest inny niż zapach ludzkiej zwierzyny. Jednak instynkt nakazuje mu dać jej tę pracę. Kiedy już pozna prawdę i dowie się, że Meg jest ścigana przez rząd, będzie musiał zdecydować, czy jest warta rozpętania wojny między ludźmi a Innymi. ukryj./lubimyczytac.pl

„Wrona, wieszczka i wampir weszli do biura… pomyślał. To jak początek tych głupich ludzkich dowcipów, których terra indigena nigdy nie potrafią zrozumieć.”

Bohaterowie jak zawsze u pani Bishop to istny majstersztyk. Jest to coś co u niej uwielbiam, te przemyślane, idealne postacie, jakby żyły naprawdę a ona spisywałaby tylko ich historię. To nadaje książce takiego realizmu i takiej fantazji, po prostu piękne! Meg, jest tajemnicza, radosna i no przyznam, że wkurzają mnie bohaterki które nic nie potrafią zrobić i są delikatne jak płatek śniegu, jednak w Meg mi to nie przeszkadzało, wręcz mnie bawiło to jak się zachowywała(w pozytywnym sensie) Simon oczywiście to wredny… zły Wilk! Uwielbiałam go. Idealny facet na idealną książkę.

„Ludzie mają w sobie odwagę i odporność, więc przetrwają[…] Oczyścimy drogi, odbudujemy domy i życie będzie toczyło się dalej.”

Fabuła to znów jakby wielka mapa myśli, spisana na papier i nie zdziwię się kiedy wstanę rano i się okaże, że nagle przed moim domem jest Dziedziniec i mieszkają tam Inni. Wszystko jest tak realne jakby istniało naprawdę, wciąga i nie pozwala wysiedzieć w miejscu. Mogłoby się uważać, że jak są Zmiennokształtni, wampiry i reszta ferajny to wszystko będzie schematyczne i nic nas nie zadziwi. Jednak! Wilkołaki to Wilcza Straż, która nie chce być ludźmi, chcą biegać, polować i zabijać, ludzka postać im nie leży, jednak przyjmują ją by nawiązywać kontakt ze śmiertelnikami. Wampiry to tak naprawdę grubsza i bardziej złożona sprawa. Pokochałam wampiry przedstawione przez panią Bishop, są oryginalne i nie błyszczą!

„-Dziś rano nawarczeliśmy na siebie z Azją, a Ferus wsadził jej nos w krocze. Efekt jest taki, że wyprzedaliśmy wszystkie książki o Wilkach kochankach. Jeśli wyssiesz na blado któregoś klienta, pójdą też wszystkie książki o wampirach kochankach.”

Styl i język – niepowtarzalny. To jest to co uwielbiam i za co pokochałam panią Bishop. Nie znajdzie się nigdzie, takich dialogów, języka i sytuacji które mają miejsce u pani Bishop. Jej opisy są bardzo barwne. A każde słowo coś znaczy, nie można żadnego z nich opuścić.

„Człowiek nie mógł oszukać Wilka, który potrafił dodawać i odejmować jak wszyscy. Dwa plus dwa równa się cztery, bez względu na gatunek, do którego się należy.”

Reasumując: Pani Bishop znów mnie zadziwiła. Znów stworzyła niepowtarzalny u nikogo świat, który pokochałam i który po prostu wciąga. Kolejna jej książka to genialna przygoda, którą warto przeżyć, nawet jeśli nie jest się fanem fantastyki. Pisane szkarłatem łączy w sobie genialnych bohaterów, piękny złożony świat, oryginalność i bardzo dobry język, czego nie spotyka się w wielu książkach. Szczerze żałuje tych którzy uważają, że pani Bishop tworzy światy chore i nie logiczne, dla mnie to jest po prostu poezja fantastyki. Oh i na pewno się zdziwicie, ale oceniam 6/6!

Książka pochodzi z zasobów własnych.

Mało oryginalna

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s