Recenzja #26: Rozstania i powroty

Rozstania i powroty

352x500

Tytuł: Nasze rozstania
Autor: David Foenkinos
Seria: Brak
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 256
Cena empik.com: 27,49 zł

Wolicie filmy czy książki? Albo filmy na podstawie książek? A czytaliście kiedyś książkę, która była jak film? Tak realistyczna i tak dobrze napisana, że czuliście się jak w kinie z popcornem w ręku? Panie Foenkinos, ma pan talent.

„Często słowa dają mi schronienie aż do świtu, a litery zlewają się z marzeniami na granicy snu.”

Fritz i Alice nie mogą bez siebie żyć. Z sobą tym bardziej. Schodzą się i rozchodzą i choć przeciwieństwa się przyciągają, to brak podobieństw wszystko komplikuje. W zasadzie nie powinni mieć z sobą nic wspólnego, nie powinni się nawet spotkać. On jest synem niepoprawnych hipisów, ona córką wielbicieli trzydaniowych obiadów.
Kiedy od wspólnego szczęścia dzielą ich już tylko słowa małżeńskiej przysięgi, wszystko nagle rozsypuje się jak domek z kart. Fritz chciałby naprawić swój błąd, ale na to jest już za późno. Wsiada do pierwszego lepszego pociągu i rozpoczyna podróż, która całkowicie zmienia jego życie. Zostaje obwoźnym sprzedawcą krawatów, poznaje kobietę, żeni się, płodzi syna i zanim zasadzi drzewo, znów spotyka Alice. Wszystko zaczyna się od początku./empik.com

„Jeżeli idziesz na imprezę i wszyscy dookoła, oprócz jednej osoby, padają, to znaczy, że twoim przeznaczeniem było spotkać tą osobę.”

Co mogę powiedzieć o bohaterach? Albo bardziej o bohaterze? Był genialny. Idealny według mnie. Zabawny, błyskotliwy marzyciel. Pokochałam Fritza, jego przemyślenia i to kim był. Chciałabym go spotkać na ulicy, chciałabym go poznać, porozmawiać z nim, bo wiem, że byłby mi bratnią duszą. Był idealną postacią do fabuły jaką stworzył Foenkinos. Alice nie uwiodła mnie aż tak bardzo, może ze względu na to, że miała niekonwencjonalne podejście do Fritza, z którym ja się utożsamiam. Więc kiedy czytałam ich kłótni, porównywałam je z kazaniami moich rodziców.

Oddzielała od siebie sylaby w wyrazie „teraz”, powiedziała: t-e-r-a-z, to był sposób, żeby przedłużyć teraźniejszość.”

Fabuła jest bardzo dobrze skonstruowana. Całe życie Fritza pokazane jest w idealny sposób w otoczce Paryża, małych uliczek i wieży Eiffla. Komediowe sytuacje, przy których parskałam śmiechem były przedstawione idealnie. Były też momenty przy których się wzruszałam i płakałam jak bóbr, zadając sobie pytanie: „Dlaczego?”. Fabuła przypominała mi filmy Woodiego Allena, którego tylko niektóre dzieła trawię. Gdyby Allen nagrał Nasze rozstania oglądałabym je bez końca, tak zakochałam się w ten powieści.

„Kupiłem jej film Maurice’a Pialata Nie zestarzejemy się razem na DVD i zamazałem na czarno przeczenie. Może to właśnie powinniśmy zrobić, żebyśmy byli razem szczęśliwi – zamalować na czarno przeczenia.”

Styl i język są tak lekkie, że aż nierealne. Bardzo wciąga i nawet nie zauważysz jak skończysz powieść. Do tego dochodzi barwny obraz postaci i wartkie dialogi. Wszystko przedstawione realistycznie i dynamicznie, dzięki czemu kończymy książkę w trzy dni, jak nie mniej.

Nie pamiętam, kto napisał zdanie: „Jedynie świece znają tajemnice agonii.”, ale w naszym przypadku tak właśnie było, zgłębialiśmy intymny sekret agonii.”

Reasumując: Świetnie się bawiłam i cieszę się, że zapoznałam się z Foenkinosem, sięgnę na pewno po inne jego powieści. Oglądałam film czytając i to było tak świetne w tej powieści. Allen bierz się za ekranizację Naszych rozstań! Filozoficzna i zabawna, połączenie idealne. Już poleciłam ją moim znajomym i rodzinie i mam nadzieję, że pokochają Foenkinosa tak ja to zrobiłam. W końcu nie codziennie ogląda się się książkę, czytając. Oceniam 5+/6 – czego mi zabrakło? Niczego. Po prostu nigdy nie przepadałam za Woodym Allenem.

„Zawsze jest tyle szczęścia, zanim umknie. Powinniśmy byli się go bać, bać nieszczęścia, które mogło zapowiadać.”

Książkę otrzymałam z wymiany, z blogiem Recenzencki.

Mało oryginalna

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s