Recenzja #25: Czy jedna osoba może kompletnie zmienić nasze życie?

Czy jedna osoba może kompletnie zmienić nasze życie?

lucas-b-iext22377898

Tytuł: Lucas
Autor: Kevin Brooks
Seria: Brak
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ilość stron: 344
Cena empik.com: 22,99 zł

Czego szukamy w książkach? Nauczki? Chwili relaksu? Wytchnienia? Oderwania od rzeczywistości? Czy może wylania z siebie wszystkich emocji które wzbierają w nas od dłuższego czasu?

„Chwile, które wydają nam się wyjątkowe, bardzo szybko giną w codzienności.”

Caitlin, piętnastoletnia narratorka, snuje opowieść o wydarzeniach ubiegłego lata. Wspomnienia rozpoczyna w momencie, kiedy na jej wyspie, z pozoru spokojnej i sennej pojawia się – by od razu stać się jedną z najważniejszych postaci w jej życiu – tajemniczy chłopak znikąd. Lucas – przystojny, bezpośredni, obdarzony niezwykłą umiejętnością czytania w innych i przewidywania ich poczynań. Mieszka z dala od wszystkich i zdaje się nie potrzebować nikogo i niczego. Miejscowi nie rozumieją go i zaczynają się go bać, co doprowadzi do dramatycznych wydarzeń na wyspie, których Caitlin nie zapomni.
Niezwykła, poruszająca love story autora „Martyna Piga” i innych poczytnych książek o niełatwym świecie młodości./empik.com

„Wolałabym nie musieć dorastać. Świat stawał się zbyt przygnębiający.”

Nigdy nie lubiłam słowa „lovestory”. Od razu mam w głowie tępawą komedyjkę z płytkim romantycznym wątkiem. Nie uważam, że takie książki są złe, bo sama czasem lubię pośmiać się do stron, jednak nie lubię gdy przypisuję się płytkość książkom takim jak Lucas.
Uwielbiam bohaterki, które sa po prostu „moje”. Upodobniam się do nich, czytając książki i właśnie z Cait miałyśmy nić porozumienia. Była ona skonstruowana bardzo trafnie, z lekka zamknięta w sobie, posiadająca swoje zdanie, którego nie wypowiada, filozofka, marzycielka która ucieka od kłopotów i nienawidzi ludzi którzy uważają się za dorosłych a są dziećmi. Miała wszystko to, co bohaterka powieści dla młodzieży powinna posiadać. Dlatego dogadywałam się z nią niesamowicie i teraz za nią tęsknie.

„Spojrzałam jej głęboko w oczy, szukając tego, kim była, kiedy była sama… ale nic nie zobaczyłam. Dziewczyny jej pokroju nigdy nie bywają same, bo bez tłumu dookoła musiałyby by sobą, a tego by nie zniosły.”

Fabuła bardzo podobna do Baśniarza, nie pojawiają się jednak morderstwa oraz główny wątek baśni, jednak całość fabuły skonstruowana w obu książkach identycznie. Autor chciał nam przedstawić nietypową miłość w której nie dochodziło do żadnego kontaktu fizycznego a jednak główna bohaterka kochała i widać to było najbardziej na końcu książki. To była jedyna z wad – brak kontaktu fizycznego bohaterów. Było to aż nazbyt nierealne, w XXI wieku nie istnieją związki w których pary nie dotykają się ani nie całują. Reszta utrzymana w napięciu, podobały mi się wątki z Jamiem Taitem, który uważał się za bóstwo. Do tego wątek z Bill która nagle zmienia się o 360 stopni była takim smaczkiem który wpadł mi w oko. Lubię takie książki. Nawet bardzo.

„Ale choć tak uważnie słuchałam, choć nastawiłam uszu, podmuchy wśród konarów nic mi nie powiedziały.
Może to nie wina wiatru, tylko ja jestem odporna na magię?”

Styl i język autorki to czysta przyjemność dla czytelnika. Bardzo szybko wtapiamy się w świat głównej bohaterki. Opisy są bardzo szczegółowe, barwne, nie nudzą. Dialogi wartkie, realistyczne, bardzo dobrze kreują bohaterów. Ładnie i zgrabnie ujęte przemyślenia Cait, które dają impuls do myślenia i rozważań.

„-Nie zawsze można uniknąć złych rzeczy; czasem nie ma się wyboru. Po prostu trzeba robić to, co uważa się za najlepsze w danej sytuacji.”

Reasumując: Jestem oczarowana jednak nie zachwycona. Być może dlatego, że przeżywałam wszystkie te same emocje już przy Baśniarzu(co nie znaczy, że nie płakałam na końcu). Lubie kiedy powieść wciąga i Lucas wciąga owszem, jednak gdy odkładamy książkę na półkę, łatwo o niej zapomnieć. To tylko kilka godzin czystej fantazji i buszowania po zmysłach ludzkich, nic więcej. Autor daje nam powieść młodzieżową, która niektórych zachwyci na długie lata, jednak ja już raz to przeżywałam – Baśniarz wita! Daję 5/6 – wszystko pięknie, zgrabnie, więc można sięgnąć gdy chcesz się zatopić w marzeniach, jednak jeśli czytałeś Baśniarza, lub nie znosisz młodzieży, to odradzam.

„Istnieje cały mnóstwo uczuć: miłość, nienawiść, gorycz, radość, smutek, podekscytowanie, zakłopotanie, strach, gniew, pożądanie, poczucie winy, wstyd, wyrzuty sumienia, żal…
I żadnego z nich nie potrafimy kontrolować.”

Książka pochodzi z zasobów własnych.

Mało oryginalna

Reklamy

3 thoughts on “Recenzja #25: Czy jedna osoba może kompletnie zmienić nasze życie?

    1. Hmm zaproponować możesz, ale książka jest chyba bardziej skierowana do płci żeńskiej w wieku od 14-17? Lepiej żonce poleć „Nasze rozstania” Foenkinosa, recenzje wstawię w niedzielę, ale już mogę ci powiedzieć, że to jest fajna damska literatura 😀

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s