Recenzja #18: Przed Czarownicami nie uciekniesz.

Przed Czarownicami nie uciekniesz.

tajemny-krag-ksiega-1-b-iext6311835

Tytuł: Tajemny krąg księga 1: Inicjacja, Zakładniczka
Autor: Lisa Jane Smith(L.J. Smith)
Seria: Tajemny krąg
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 350
Cena empik.com: 32,99 zł

L.J.Smith to autorka mojego wczesnego nastoletniego życia. Jak miałam około trzynaście do czternastu wiosen, czytałam wszystkie jej książki i połowę serii „Pamiętniki wampirów”. Pokochałam ją całym sercem więc jak trafiła się szansa przeczytania jej książki, po którą jakoś nie miałam czasu sięgnąć, byłam zachwycona. Jednak teraz dochodzę do wniosku, że chyba już z niej wyrosłam…

„-Jest śmiertelnie przerażona.[…]Jak mogłaś?! Jak mogłaś być tak okrutna?
-Przychodzi mi to naturalnie.”

Rozdarta pomiędzy magią a uczuciem zakładniczka miłości – zaczarowanej i niebezpiecznej.
Prawdziwa magia ma moc, za która trzeba zapłacić…
Od pierwszego dnia po przeprowadzce do ponurego New Salem szesnastoletnia Cassie tęskni za słoneczną Kalifornią. I od pierwszego dnia w nowej szkole czuje dziwną więź z grupą tajemniczych dziewczyn, które najwyraźniej rządzą liceum. Wkrótce poznaje ich sekret i sekret Kręgu – tajemnego zgromadzenia czarownic. I odkrywa, że jest jedną z nich…
Lecz kiedy spotka zagadkowego Adama, będzie musiała wybierać pomiędzy swoją nowo odkrytą upajającą magiczną mocą a miłością. I zdecydować, czy zatraci się w uczuciu, czy odda mrocznym mocom to, czego najbardziej pragnie – choćby miało ją to zniszczyć…/empik.com

„Udało się w nim połączyć ładne, wyglądające na antyki meble i nowoczesne sprzęty, jakby przeszłość i teraźniejszość istniały obok siebie w pełnej harmonii.”

Bohaterowie u Smith są jak zawsze bardzo dobrze skonstruowani, jednak to nie znaczy, że muszę ich lubić. Postacie które są słabe, nie potrafią się buntować i do tego nie myślą jak wybrnąć z sytuacji samodzielnie, bardzo mnie irytują. A taka właśnie jest Cassie – główna bohaterka. Nie potrafi zrobić nic sama, nie potrafi się postawić, polega ns Dianie, i uwierzyła, że jest czarownicą bez jakichkolwiek większych wyjaśnień: jesteś czarownicą, okey. Pozostali bohaterowie, są bardzo schematyczni: Faye – zła wiedźma, która chce zniszczyć świat; Diana – wybawczyni od życia na uboczy; Adam – zakazany owoc. Postacie są bardzo mało oryginalne, do tego Smith samym ich ubiorem pokazuje jakie są ich charaktery, niszcząc nam dobrą zabawę.

„Inna niekoniecznie znaczy zła”

Fabuła jest bardzo słaba, bo jest bardzo przewidywalna. Nie ma w niej nic nowego, jednak niektóre momenty mi się podobały np. sprawa z Adamem – Cassie stara się być lojalna wobec Diany. A do tego podoba mi się charakter o którym było mało, jednak mam nadzieję, że w przyszłości będzie więcej, a mianowicie Nick. Jest bardzo schematyczny bo to facet smutas, który z nikim nie gada, jednak przy Cassie staje się milutki i przyjacielski. Jednak uwielbiam takie postacie i ilekroć się odzywał w książce przechodziły mnie ciarki. Książka ma też sytuacje które mi się bardzo nie podobały, bez sensu wprowadzona została sytuacja z Fayą, że szantażuje Cassie, głupio też wypadł Bal Jesienny, trup się ścieli gęsto a ludzie sobie idą na potańcówkę.

„Ludzkie? Czy… Przez jej głowę przemknęły obrazy rodem z horroru.Kościste dłonie szkieletów pokryte odpadającą skórą. Blade ręce i paznokcie, które przybrały siny odcień śmierci. Ręce zniekształcone, ręce wprost z grobu…”

Styl i język jest naprawdę dobry, bo to w końcu L.J. Smith. Dialogi są dobre, jednak bez większych emocji, są jakby suche. Język jest młodzieżowy, jednak Smith postawiła na wyrafinowanych nastolatków którzy nie przeklinają, ani nie krzyczą na rodziców, tylko czasami naskoczą na siebie nawzajem, jednak ja nie nazwałabym tego „naskokiem” a raczej wymianą zdań. Przedstawione zaklęcia są dobre, jednak nie podobało mi się to, że pisała rymowanki które miały służyć za czary, jest to bardzo dziecinne.

„Kobieta z mężczyzną, mężczyzna z kobietą
Tak od samego początku świata.
Serce przy sercu i ręka w rękę,
W tańcu się serce z sercem splata.”

Reasumując: Książka jest dobra, jednak bez BUM. Bohaterowie są płytcy, bez jakichkolwiek nowatorskich rozwiązań. Fabuła trzyma się kupy, jednak nie ma w sobie nic co przyciągałoby uwagę czytelnika. Jedyna dobrą rzeczą jest tutaj L. J. Smith, do której wciąż mam sentyment. A zapowiadało się tak dobrze… Autorka miała wielkie możliwości co do tej książki, jednak ich nie wykorzystała i dlatego stawiam 3+/6. Przepraszam pani Smith, ale wyrosłam z pani książek, Tajemny krąg jest dla 13-latek, bez aspiracji, które lubią poczytać coś o magii i zakazanej miłości.
Pora się pożegnać pani Smith, niestety wyrosłam z pani książek.

Książka pochodzi z zasobów własnych.

Mało oryginalna

Reklamy

3 thoughts on “Recenzja #18: Przed Czarownicami nie uciekniesz.

    1. Taa to ta od Pamiętników.. Jednak jeśli nie czytałeś nic wcześniej pani Smith, to nie sięgaj już po nią, ja sięgnęłam tylko z sentymentu(te początki z fantasy, DOH!) i dlatego też tak wysoko oceniłam. Jednak lepiej zostawić panią Smith nastolatkom, które jeszcze nie wyszły z fazy zmierzchu ;D

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s