Recenzja #2 – FILM: Czy wyczuwasz czyjąś Obecność?

Czy wyczuwasz czyjąś Obecność?


Tytuł: Obecność(The Conjuring)
Gatunek: horror
Reżyser: James Wan
Scenariusz: Chad i Carey Hayes
Aktorzy: Vera Farmiga, Patrick Wilson

Czego człowiek wymaga od horroru? Po pierwsze musi być strasznie. Po drugie musi zaskakiwać. Po trzecie gdy idziesz spać wieczorem to nie masz od razu zasypiać i po czwarte musisz krzyczeć w trakcie oglądania go! Obecność ma to wszystko, ALE…


Lorraine Warren (Vera Farmiga) i Ed Warren (Patrick Wilson) to dwójka badaczy zjawisk paranormalnych. Pewnego dnia, zostają wezwani przez przerażoną rodzinę, na odludną farmę. Okazuje się, że mieszkańcy są nawiedzani przez tajemniczą zjawę, która nie chce dać im spokoju. Para badaczy, staje do walki z najstraszniejszym demonem z jakim kiedykolwiek mieli do czynienia./filmweb.pl

W większości niskobudżetowych horrorów występują aktorzy którzy nie są nam znani, lub znamy ich z innych horrorów. W przypadku Obecności widziałam wcześniej tylko jednego aktora, Patricka Wilsona, który wcielił się tym razem w demonologa Eda Warrena. Zagrał nie gorzej niż w „Naznaczonym”, ma bardzo dobrą mimikę do ról w filmach grozy. Co do reszty aktorów kojarzę tylko Vere Farming, która grała żonę Eda Warrena – Lorraine Warren. Nie powiem, że mi się w tej roli nie podobała, była bardzo realistyczna, naturalnie już wielkie oczy aktorki, dodały szczypty strachu do akcji. Wielkie brawa dla dzieci, które grały w filmie, ich krzyki docierały do szpiku kości, i nie raz przez któreś z nich dostałabym zawału serca.

Natknęłam się przypadkiem na onecie, na kilka faktów o Obecności. Okazuje się, że najstarsza z sióstr- Andrea – napisała o domu w którym mieszkała książkę, i wszystkie duchy i morderstwa miały miejsce naprawdę. Nigdy się nie dowiemy czy rzeczywiście fabuła oparta jest na faktach czy nie, jednak przeraża, to pewne. Oglądałam w życiu nie mało horrorów, ze względu na to, że moja mama, uwielbia ten gatunek i zawsze gdy mamy iść do kina, czy wypożyczyć lub kupić film jest to horror. Dlatego powinnam mieć nerwy ze stali, jednak na Obecności jako chyba jedyna w kinie(prócz mojej mamy) wyrwał mi się pisk z piersi, lub lekki wrzask. Trzyma w napięciu, duchy pojawiają się bardzo często, różnorakiej maści, raz jest to pielęgniarka, raz grubsza kobieta, raz chłopiec. Pojawia sie motyw lalki, co od razu przywodzi nam na myśl Laleczkę Chucky, tak owszem lalka z Obecności jest równie przerażająca. Dzięki temu film się nie nudzi, ale do tego nie daje nam chwili wytchnienia. Dobrą rzeczą którą zrobił scenarzysta, jest to, że wprowadził kilka scen rozładowujących napięcie, takich do pośmiania się, dzięki czemu przestajemy się przez chwilę bać, by potem znów zacząć trząść się jak osika. Bardzo dobrze zmontowana fabuła, jednak bez jakichkolwiek oryginalnych rozwiązań. Niestety, to wszystko już było.

Muzyka w filmie buduje klimat oraz napięcie. Dlatego uwielbiam gdy muzyka w horrorach prześladuje mnie potem nocami, i tak właśnie stało się z Obecnością. Przerażające piszczące skrzypce to jest klimat który lubię, gdy duchy chodzą po ścianach i w Obecności to dostałam. Jednak muzyka kojarzyła mi się z Naznaczonym, wcześniejszym filmem reżysera – Jamesa Wana. Ale klimat był i to się liczy.
Od kiedy pierwszy raz zobaczyłam dom w którym ma mieszkać rodzina, doszłam do wniosku, że ma to „coś”. Popękane ściany, skrzypiące schody, schodząca farba z drzwi i stare meble, to jest to!


Reasumując: Film bardzo mi się podobał, o ile horror może się podobać. Było to makabryczne przeżycie, dzięki któremu nie mogę teraz chodzi w nocy do toalety dopóki nie zapalę świateł na korytarzu. Wzdrygałam się, krzyczałam i bałam, ściskając ramię mojej mamy, więc bawiłam się świetnie. Chyba polubię tego reżysera, bo wybieram się na sequel Naznaczonego w niedługim czasie. Dla mnie horror genialny, jednak mało było w nim oryginalności, stawiam 9/10 – zasługuje.

Mało oryginalna

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s