Recenzja #2: Oczarujmy się wiktoriańską Anglią.

Oczarujmy się wiktoriańską Anglią.

Tytuł: Zbuntowane Anioły
Autor: Libba Bray
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ilość stron: 488
Cena empik.com: 27,99 zł

Czy zdarzyło się wam kiedyś sięgnąć po następną część serii, jeśli pierwsza część była kiepska? Mi w sumie nigdy, aż do serii Libby Brey. Bo powrót do serii, zachwycił mnie i zdruzgotał.

„To jej miejsce. Znalazła je, albo ono znalazło j ą.”

Gemma Doyle opuszcza Akademię Spence i wyjeżdża na ferie świąteczne do Londynu, gdzie wesoło spędza czas z przyjaciółkami, chodzi na bale w sukniach z głębokimi dekoltami i flirtuje z przystojnym Simonem Middletonem. Wśród wszystkich tych rozrywek coraz częściej miewa przerażające wizje. Pojawiają się w nich trzy dziewczyny w bieli, którym przydarzyło się coś strasznego, a zagadkę ich losu może rozwiązać tylko wizyta w międzyświecie. Pokusa jest silna i wkrótce już Gemma, Felicity oraz Ann przemieniają kwiaty w motyle w zaczarowanej rzeczywistości. Ku swojej wielkiej radości spotykają tam też Pippę, za którą bardzo tęskniły i która gotowa jest znów dołączyć do ich grona. Ale nie wszystko w międzyświecie – i wokół niego – układa się dobrze. Kartik nalega, żeby Gemma poskromiła magię, inaczej dojdzie do okropnej katastrofy. Dziewczyna chce to zrobić, gdyż w ten sposób może stanąć twarzą w twarz z najlepszą przyjaciółką swojej nieżyjącej mamy, a wielkim wrogiem Gemmy – Kirke. Dopóki Kirke nie zostanie zniszczona, Gemma nie może spełnić swojego przeznaczenia. Lecz odnalezienie Kirke okazuje się niezwykle niebezpiecznym zadaniem…/empik.com

„Władza jest zmienna. Wędruje jak ziarnka piasku.”

Bohaterowie. No błagam. Kocham takie typy bohaterów. Są bardzo realistyczni, jakby mogli nagle pojawić się koło mnie bez większego wysiłku. Tak po prostu: PUF!. Do tego dochodzi świetna osobowość głównej bohaterki. Nie lubię ciepłych kluch – dziewczyn które nie potrafią nic zdziałać w razie zagrożenia i po prostu stoją i czekają aż je jakiś rycerz uratuje. Jednak Gemma taka nie jest. Często się boi jednak potrafi okiełznać strach i wychodzić mu na przeciw. Bardzo mi się to w niej podobało. Postacie męskie, też bardzo wyraziste, Kartik mnie uwiódł. Mam nadzieję, że w 3 części zdarzy się coś, dzięki czemu poczuje miły ciepły skurcz.

Fabuła jest bardzo dobra. Podobała mi się. Częste zwroty akcji, nie powiem, że się ich nie spodziewałam, jednak są dobre. W sumie bardziej chyba chodzi tutaj o reakcje Gemmy na te zwroty akcji.. Ale nieważne. Podoba mi się wplątany wątek duchów i nagłych wizji głównej bohaterki. Są w pewien sposób makabryczne i dzięki temu książka jest ciekawsza. Co mi sie nie podobało to, to, że główna walka na którą czekam całą książkę trwa rozdział. Jak nie mniej. Po prostu rozdział. I do tego nie wiem do końca co się dzieje, bo zdania są jakby urwane. Leży trupem nalge ożywa. O co tutaj chodzi? Jednak
widzę tylko ten jeden błąd autorki.

„-Miło jest mieć jakiś wybór- odpowiadam trzymając pudełko w dłoni[…].
-W czasach mojej młodości nie było takich wyborów. Takiej w o l n o ś c i. Nikt nie mówił: „Hej, świat leży przed tobą otwore, wystarczy po niego sięgnąć”.

Styl, język i reszta. No jak to powieść dla nastolatek są potoczne zwroty, jednak użyte na wiktoriańską modłę. Każda nastolatka się połapie. Jednak jeśli jest się trochę starszą lub bardziej doświadczoną osobą, to można dostrzec pewne rzeczy ukryte między słowami. Możemy się kierować wyrażeniami „klamkami” i widzieć więcej niż normalny czytelnik. I to jest bardzo dobre, bo dzięki temu powieść jest dla nastolatek jak i dla młodych kobiet. No i oczywiście wiktoriańska Anglia! Cudowanie! Powozy. Suknie. Dżentelmeni.

„Przebudź się, bracie. Ojcowie świadomie ranią swoje dzieci. Są nałogowcami zbyt słabymi, żeby wyzwolić się ze swoich złych skłonności, niezależnie od tego, ile bólu zadają. Matki zaniedbują swoje dzieci, tak że stają się one niewidzialne. Wymazują je przez zaniechanie, przez niechęć, by je zauważyć. Przyjaciele oszukują. Ludzie kłamią. To zimny, twardy świat.”

Reasumując: Książka jest bardzo dobra. Świetnie przedstawia zdarzenia magiczne i przenoszenie się z jednego świata do drugiego. Głowna bohaterka jest bardzo barwna i dla mnie idealna dla tego typu powieści. Fabuła wymaga ulepszenia, jednak i tak jestem teraz zaczarowana wiktoriańską Anglią i jej pięknem. Daje książce 5+/6 – bardzo dobra powieść która wciąg… O! Właśnie przyszedł po mnie pan Middleton. Wydaje mi się, że to coś poważnego!

„Jeden liść nadal tańczy w powietrzu. Unosi się cora wyżej i wyżej, przecząc prawu grawitacji i logice, sięgając po coś tuż poza zasięgiem. Oczywiście, będzie musiał w końcu spaść. Ale na razie wstrzymuje oddech, pragnąc, by leciał dalej, i czerpiąc pociechę z jego walki.”

Książka pochodzi z zasobów własnych.

Mało oryginalna

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s